„Obniżyłbym poprzeczkę od ks. Isakowicza-Zaleskiego. Jeśli chcemy rozmawiać, to nie możemy od razu stawiać warunków” – stwierdził marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS).
Marszałek Senatu odnosząc się do kwestii ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej oraz rozmów z Ukrainą na ten temat przyznał, że podczas rozmów Polacy wciąż starają się poruszyć ten temat, ale jest to trudne. Uważa, że najważniejsze to rozmawiać.
„Nie jestem za tym, aby rozdrapywać rany, ale dokonać dobrych rozmów, takich, które pozwolą na taką ścisłą integrację i dobrą współpracę między narodami. Obniżyłbym poprzeczkę od ks. Isakowicza-Zaleskiego. Jeśli chcemy rozmawiać, to nie możemy od razu stawiać warunków. Musimy mieć swoje warunki i musimy o nie dbać, ale to są warunki, do których musimy dojść. Na pewno to są trudne rozmowy, ale powinno do nich dojść” –stwierdził Karczewski.
Marszałek Senatu odniósł się w rozmowie do zacieśniania współpracy polsko-chińskiej:
„Nie chciałbym mówić zbyt optymistycznie, poczekajmy. Jestem przekonany, że będzie dobrze, że polscy rolnicy będą mogli sprzedać swoje produkty”.
Odnosząc się do Brexitu polityk PiS podkreśla, że zdecydowana większość Polaków chce, by Polska była członkiem Unii Europejskiej. „W tej chwili 60 proc. Polaków chce być w UE. To wysoki wynik, ale i tak spadek, również musimy się nad tym zastanawiać”– stwierdził.
Przeczytaj: Ksiądz Isakowicz-Zaleski wzywa do protestu przeciw polityce historycznej PiS
Telewizjarepublika.pl / Kresy.pl





























