Jemeński Ansarullah opublikował nagranie i zdjęcia zestrzelenia drona Arabii Saudyjskiej. To prawdopodobnie najnowocześniejszy wdrożony przez tureckiego Baykara.
Rzecznik sił zbrojnych Ansarullahu, gen. Jahja Sari poinformował w niedzielę o zestrzeleniu nad Jemenem saudyjskiego drona typu Bayraktar Akinci. Na nagraniu widać spadający obiekt przypominający duży dron, a następnie płonące na pustyni resztki maszyny przypominającej ten typ drona produkowany przez znany turecki koncern Baykar, w tym ogon o widocznym numerze seryjnym 20703.
🚨 Houthis Claim Shootdown of Saudi-Operated Akıncı UCAV
Houthi forces have claimed to have shot down a Saudi-operated Bayraktar Akıncı unmanned combat aerial vehicle over Al Jawf province.
Houthi spokesman Yahya Saree stated it was struck with “an appropriate weapon.”… pic.twitter.com/XQlEZi7O81
— Defence Chronicle India ™ (@TheDCIndia) July 27, 2026
Wedłu Sariego dron został zestrzelony w czasie prowadzenie „wrogiej operacji” nad Jemenem przy pomocy „odpowiedniej broni”, który pozwolił Jemeńczykom zestrzelić aparat mogący pokonywać duże odległości i latający na dużych wysokościach.
Bayraktar Akinci to najnowocześniejszy wdrożony do militarnego użycia dron uderzeniowy tureckiego koncernu Baykar. To ciężki bezzałogowy bojowy aparat przeznaczony do rozpoznania walki elektronicznej oraz precyzyjnych uderzeń na cele lądowe i morskie. Konstrukcja ma 20 m rozpiętości skrzydeł, 12,3 m długości i maksymalną masę startową 6000 kg.
Napęd stanowią dwa silniki turbośmigłowe. Dron osiąga pułap operacyjny pułap operacyjny ponad 9 km i pułap maksymalny ponad 12 km. Osiąga prędkość przelotową około 278 km na godzinę. Może pozostawać w powietrzu ponad 24 godziny i wykonywać misje na dystansie do 6000 km dzięki łączności LOS i satelitarnej (BLOS).
Akinci przenosi do 1500 kg uzbrojenia i wyposażenia, w tym bomby kierowane laserowo i GPS/INS, pociski manewrujące, rakiety powietrze–ziemia oraz wybrane pociski powietrze–powietrze. Jak podkreślił w poniedziałek portal Defence Sceurity Asia to pierwszy przypadek zestrzelenie tego typu drona.
W bieżącym miesiącu doszło ponownego wybuchu wojny Arabii Saudyjskiej z jemeńskimi szyitami-zajdydatmi. Rozpoczęło je bombardowanie lotniska stolicy Jemenu – Sany 13 lipca, czyli w dniu, w którym do ojczyzny wracała delegacja Ansarullahu uczestnicząca wcześniej w uroczystościach pogrzebowych najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego. W efekcie irański samolot pasażerski wylądował w Hudajdzie, także znajdującej się pod kontrolą ruchu polityczno-wojskowego jemeńskich szyitów-zajdytów. Było to przejawem realizacji blokady lotniczej kontrolowanego przez Ansarullah obszaru Jemenu, prowadzonej przez Saudyjczyków od 12 lat.
Jemeńczycy w odwecie odpalili wówczas pociski w kierunku Arabii Saudyjskiej ostrzeliwując jedno prowincjonalne lotnisko.
20 lipca Ansarullah ogłosił blokadę portów Arabii Saudyjskiej. Od tego czasu zaatakowane zostały dwa saudyjskie tankowce.
Do kolejnej większej eskalacji doszło 24-25 lipca. Po ostrzelaniu Hudajdy przez Saudyjczyków, który jest głównym portem Ansarullahu na Morzu Czerwonym, Jemeńczycy odpowiedzieli atakami rakietowo-dronowymi na instalacje naftowe Aramco w saudyjskim Dżizanie oraz port Janbu. Ten ostatni jest o tyle ważny, że właśnie tam swój terminal ma rurociąg wyprowadzający część saudyjskiej ropy na Morze Czerwone, z pominięciem zablokowanej obecnie Zatoki Perskiej i Cieśniny Ormuz.
defencesecurityasia.com/kresy.pl






























