Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska podpisały przełomową umowę, która zakłada przekazanie tej drugiej technologii energetyki jądrowej.
Departament Stanu USA określił umowę, której podpisanie zapowiadaliśmy na naszym portalu w środę, jako „pokojową umowę o współpracy nuklearnej”, która zapewni „szeroki dostęp amerykańskim firmom do saudyjskiego programu energetyki jądrowej”. Tekst umowy nie został upubliczniony, ale amerykańskie media donoszą, że może ona w przyszłości umożliwić Arabii Saudyjskiej wzbogacanie uranu – który może być wykorzystywany jako paliwo do elektrowni, a także do produkcji bomb atomowych, twierdzi w czwartek BBC.
BBC podkreśla, że jeśli umowa przybrała taki kształt byłaby pierwszą zezwalającą na wzbogacanie materiału rozszczepialnego na własnym terytorium. W ten sposób Saudyjczycy oszczędziliby na imporcie paliwa jądrowego, zarazem amerykańskie koncerny zarobią także na budowie zakładu wzbogacania.
Jednak tak kompletny cykl technologiczny daje Saudom teoretyczne możliwości sięgnięcia po broń atomową. USA rozpoczęły wraz z Izraelem wojnę przeciwko Iranowi właśnie pod hasłem zapobiegania rozprzestrzenianiu broni jądrowej. Waszyngton i Tel Awiw twierdziły bowiem, że wzbogacanie przez Irańczyków uranu jest obliczone nie tylko na zasilenie swojej elektrowni ale też przygotowanie materiału rozszczepialnego dla bomby.
W praktyce podpisano dwa dokumenty. „Te dwie umowy razem stanowią podstawę prawną dla trwającego od dziesięcioleci, wartego wiele miliardów dolarów partnerstwa, które realizuje kilka priorytetowych celów gospodarczych i strategicznych, w tym nierozprzestrzenianie broni jądrowej” – napisano w oświadczeniu Departamentu Obrony.
Rząd Arabii Saudyjskiej wydał również oświadczenie, w którym stwierdził, że umowa „stanowi rozszerzenie istniejącej współpracy między oboma krajami w sektorze energetycznym”, zaznaczając, że nastąpiło to po wizycie saudyjskiego przywódcy w Waszyngtonie w listopadzie ubiegłego roku.
Prezydent USA Donald Trump zdołał już jednak ogłosić dodatkowy warunek realizacji umowy. Zastrzegając we wpisie na portalach społecznościowych, że umowa „dotyczy wyłącznie zastosowań niemilitarnych” zastrzegł, że „„zostanie zatwierdzona, ale jej realizacja będzie uzależniona od przystąpienia Arabii Saudyjskiej do niezwykle szanowanych i skutecznych Porozumień Abrahama”. Amerykański prezydent zażądał więc od Królestwa formalnego uznania i nawiązania relacji z Izraelem, tak jak uczyniły to za pierwszej kadencji Trumpa Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Sudan i Maroko.
The Civil Nuclear Deal (There will be no enrichment of material!) being made between the United States Department of Energy and Saudi Arabia, which pertains only to non-military use such as the ones that Iran and UAE (and others) already have, will be approved, but is totally… pic.twitter.com/ZSS4Vgubhp
— Commentary Donald J. Trump Truth Social Posts On X (@TrumpTruthOnX) July 23, 2026
bbc.com/kresy.pl
































