Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Nowy premier Węgier zaproponował stanowisko głowy państwa, wybieranej w tym kraju przez parlament, najwybitniejszej węgierskiej szachistce.
59-letnia Judit Polgár znana była, iż 1991 roku zdobyła status arcymistrza szachów zostają wówczas najmłodszą osobą jaka go osiągnęła. W 2003 stała się zaś najwyżej punktowaną szachistką świata. Zwyciężczyni liczny turniejów stała się w ojczyźnie legendą. I właśnie jej premier Péter Magyar postanowił zaproponować objęcie funkcji prezydenta. Inicjatywa była jednak skierowana w próżnię.
Jak podała agencja informacyjna TASS, Polgár odrzuciła jednak tę ideę. „Dzisiaj rozmawiałem z Judit Polgár , żywą legendą Węgier. Judit poinformowała mnie, że w tych okolicznościach nie zgodzi się na wysunięcie jej kandydatury. Żałuję jej decyzji, ale jednocześnie w pełni ją szanuję” - powiedział w poniedziałek Magyar.
Moskwa ma uznawać, że nieformalne ustalenia ze szczytu Donalda Trumpa i Władimira Putina w Anchorage straciły znaczenie. Rosyjski przywódca nadal dąży do zajęcia całego Donbasu, choć część wojskowych nie wierzy w osiągnięcie tego celu przed 2027 rokiem – donosi Bloomberg. Ukraina odrzuca żądania oddania terytorium i proponuje zakończenie walk wzdłuż obecnej linii frontu.
W środę Bloomberg podał, powołując się na trzy źródła zbliżone do Kremla, że Rosja nie zamierza już zwracać Ukrainie zajętych części obwodów sumskiego i charkowskiego w ramach przyszłego porozumienia pokojowego, lecz chce zachować je jako stałe „strefy buforowe”.
Władimir Putin nadal zamierza siłą opanować pozostającą pod kontrolą Kijowa część obwodu donieckiego. Kreml ma również dążyć do utrzymania terenów przygranicznych zajętych przez rosyjskie wojska w obwodach sumskim i charkowskim.
Program ma połączyć niemieckie finansowanie z brytyjską wiedzą techniczną i zwiększyć europejskie możliwości przeprowadzania precyzyjnych uderzeń. Rozważane są dwa warianty nowej broni: nisko lecący pocisk manewrujący oraz pocisk hipersoniczny.
Podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze ogłoszono program Deep Precision Strike o wartości około 35 mld euro, prowadzony przez Wielką Brytanię i obejmujący 12 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Niemcy mają odegrać w nim kluczową rolę, a do 2034 roku ma powstać broń zdolna do rażenia strategicznych celów położonych nawet 2000 km w głębi terytorium Rosji.
Według wspólnych ustaleń dzienników „Die Welt” i „The Telegraph” program DPS ma stać się jednym z najważniejszych przedsięwzięć nowej współpracy obronnej Londynu i Berlina.
Kolejny statek handlowy został trafiony pociskami u wybrzeży Omanu, co potwierdza, że Irańczycy egzekwują blokadę Cieśniny Ormuz.
Tankowiec greckiej firmy żeglugowej Dynacom zapalił się po trafieniu dwoma pociskami 8 mil morskich na północny zachód od omańskiej przystani Kumzar, nad Cieśniną Ormuz, podał grecki portal Ekathimerini. Do trafienia doszło jeszcze w niedzielę przed północą. Marisk, konsultant ds. ryzyka morskiego z siedzibą w Atenach, poinformował, że Kavomaleas został trafiony dwoma pociskami w maszynownie.
Uderzenie pocisków spowodowało pożar, który został opanowany przez system gaszenia dwutlenkiem węgla.
Do warszawskich szkół i przedszkoli uczęszcza 29 tys. dzieci cudzoziemskich ze 115 krajów, w tym ponad 20 tys. z Ukrainy. Duża koncentracja uczniów jednej narodowości utrudnia integrację, sprzyja powstawaniu odrębnych grup, a w starszych klasach może prowadzić do konfliktów – pisze „Gazeta Wyborcza”. Miasto organizuje dodatkową naukę języka polskiego, szkolenia i pomoc psychologiczną, jednak część uczniów nadal wymaga indywidualnego wsparcia.
Władze Szkoły Podstawowej nr 191 przy ul. Bokserskiej na warszawskim Służewcu potwierdziły, że w niektórych klasach dzieci cudzoziemskie stanowią od jednej trzeciej do około połowy uczniów. Placówka tłumaczy tę koncentrację rozległym obwodem szkolnym oraz obowiązkiem przyjmowania mieszkających w nim dzieci.
Sprawę opisała „Gazeta Wyborcza” po otrzymaniu wiadomości od rodzica jednego z uczniów. Jego zdaniem duża liczba dzieci z jednego kraju utrudnia integrację, wpływa na warunki nauki i skłania część polskich rodziców do wybierania innych szkół.
Amerykańskie służby przejęły ponad 700 dronów, które podczas piłkarskich mistrzostw świata znalazły się w zamkniętej przestrzeni powietrznej nad stadionami i strefami kibica.
Łącznie systemy bezpieczeństwa miały wykryć blisko 1600 bezzałogowców.
Operację prowadzono we wszystkich 11 amerykańskich miastach goszczących mecze mundialu. Uczestniczyły w niej Federalne Biuro Śledcze oraz służby podległe Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego. Jak podkreśla FBI, była to największa i najbardziej kompleksowa operacja ochrony przestrzeni powietrznej w historii Stanów Zjednoczonych.
USA dadzą Arabii Saudyjskiej technologię jądrową, ale stawiają warunek – uznanie Izraela