Do estońskiego parlamentu trafił projekt ustawy, który pozwoliłby obywatelom innych państw NATO dobrowolnie służyć w estońskich siłach obronnych i formacjach ochotniczych. Propozycja dotyczy m.in. członków Kaitseliitu, czyli estońskiej Ligi Obrony.

Estonia chce umożliwić obywatelom innych państw NATO służbę w swoich siłach obronnych oraz formacjach ochotniczych. Jak podał estoński nadawca publiczny ERR, odpowiedni projekt ustawy został skierowany do parlamentu przez 53 deputowanych Riigikogu.

Projekt zakłada, że obywatele państw NATO należący do estońskiej Ligi Obrony, czyli Kaitseliitu, będą mogli dobrowolnie przyjmować obowiązki wojskowe oraz obejmować stanowiska przewidziane na czas wojny, dla których wymagany jest stopień wojskowy.

Autorzy propozycji przekonują, że zmiany wzmocnią gotowość zarówno Kaitseliitu, jak i Sił Obronnych Estonii. Ustawa ma stworzyć podstawę prawną dla udziału zagranicznych członków organizacji w obronie państwa.

Udział cudzoziemców miałby być wyłącznie dobrowolny. Projekt nie przewiduje rozszerzenia estońskiego obowiązku służby wojskowej na obywateli innych państw NATO. Zamiast tego proponuje utworzenie systemu dobrowolnej służby dla osób powyżej 18. roku życia, które złożą przysięgę wojskową.

Projekt tworzy również podstawę prawną do wyznaczania obywateli państw NATO na stanowiska przewidziane na czas wojny. Ma to ułatwić planowanie szkoleń oraz tworzenie struktur dowodzenia.

Zmiany mają także rozszerzyć rolę członków pomocniczych Ligi Obrony. Pozwoliłoby to na ich szerszy udział w zadaniach realizowanych podczas kryzysów i sytuacji nadzwyczajnych. Jeśli ustawa zostanie przyjęta, ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.

W opinii prawnej doradca komisji obrony narodowej Riigikogu Aivar Engel zwrócił jednak uwagę na kilka nierozwiązanych kwestii. Wskazał m.in., że uzasadnienie projektu nie zawiera liczbowego wyjaśnienia potrzeby pozyskiwania cudzoziemców.

„Biorąc pod uwagę, że Liga Obrony wraz z organizacjami kobiecymi i młodzieżowymi liczy ponad 30 100 członków, w organizacji nie powinno brakować personelu” – stwierdził Engel.

Zobacz też: Korpus NATO ze Szczecina oddaje Estonię i Łotwę niemiecko-holenderskiemu dowództwu

Doradca zwrócił też uwagę, że językiem dowodzenia w estońskich siłach jest estoński, a projekt nie przewiduje obecnie wymagań językowych wobec ochotników. Wskazał również, że mają oni mniej rygorystyczne standardy medyczne niż żołnierze służby czynnej.

Według Engela nie jest także jasne, który organ będzie sprawdzał obywateli innych państw NATO pod kątem spełnienia wymogów określonych w przepisach dotyczących Ligi Obrony.

Kresy.pl/ERR

Tagi: ,
forma płatności