Czeski ruch Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) chce, by Wołodymyr Zełenski stracił Order Białego Lwa, najwyższe odznaczenie państwowe Czech. Jak podała we wtorek agencja ČTK, sprawa ma trafić pod obrady rady koalicji rządowej.
O zamiarze poinformował Jindřich Rajchl, przewodniczący partii PRO, której przedstawiciele zasiadają w klubie poselskim SPD. Polityk powiedział dziennikarzom, że Czechy powinny postąpić „na wzór Polski”, gdzie prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego po nadaniu przez ukraińskiego przywódcę jednej z jednostek sił specjalnych nazwy „Bohaterowie UPA”.
Według ČTK SPD będzie zabiegać w koalicji o to, by Izba Poselska zwróciła się do prezydenta Petra Pavla z wnioskiem o odebranie ukraińskiemu prezydentowi Orderu Białego Lwa.
„Nie możemy milczeć, gdy nasz najwyższy order państwowy ma człowiek, który nazywa jednostki wojskowe imieniem nazistowskich potworów” — powiedział Rajchl.
Czeska agencja przypomina, że nadanie ukraińskiej jednostce nazwy odwołującej się do UPA wywołało w Polsce oburzenie, ponieważ ukraińscy nacjonaliści z UPA podczas II wojny światowej uczestniczyli w masakrach Polaków. Na Ukrainie formacja ta jest natomiast przedstawiana przede wszystkim jako organizacja walcząca o niepodległość kraju.
Zełenski otrzymał Order Białego Lwa w październiku 2022 roku z rąk ówczesnego prezydenta Czech Miloša Zemana. Jako główny powód przyznania odznaczenia Zeman wskazywał wówczas „odwagę i męstwo” ukraińskiego prezydenta, który po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji odmówił skorzystania z amerykańskiej propozycji ewakuacji i pozostał w Kijowie.
Na przeszkodę prawną w realizacji postulatu SPD zwróciła uwagę kancelaria obecnego prezydenta. Rzecznik Petra Pavla, Vojtěch Šeliga, przekazał ČTK, że ani czeska konstytucja, ani ustawa nie przyznają głowie państwa kompetencji do samodzielnego odbierania odznaczeń państwowych.
„Odznaczenie państwowe nadane lub przyznane przez prezydenta republiki może zostać odebrane wyłącznie na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu, który wymierzy karę utraty tytułów honorowych i odznaczeń” — powiedział Šeliga.
Według rzecznika kara taka może zostać orzeczona w przypadku skazania na co najmniej dwa lata więzienia bez zawieszenia za umyślne przestępstwo popełnione z pobudki szczególnie godnej potępienia.
Postulat SPD skrytykowali czescy ludowcy z opozycyjnej KDU-ČSL. Poseł tej partii Benjamin Činčila wyraził nadzieję, że inicjatywy nie poprą przedstawiciele ruchu ANO Andreja Babisza ani prawicowej partii Motoristé sobě. Inny poseł ludowców, Václav Pláteník, uznał propozycję za „tchórzliwą i haniebną”.
Krytycznie wypowiedzieli się także politycy liberalno-centrowego ruchu STAN, czyli Starostów i Niezależnych, oraz centroprawicowej TOP 09. Szef STAN Vít Rakušan napisał, że zdejmowanie flag i odbieranie odznaczeń, połączone z „nienawistną, uogólniającą retoryką”, oddaje istotę polityki SPD. Wiceprzewodniczący TOP 09 Marek Ženíšek zarzucił natomiast przedstawicielom SPD, że „instrukcje dla nich przychodzą prosto z Moskwy”.
Czytaj też: Zełenski oburzony faktem, że Nawrocki dał mu książkę o ludobójstwie na Wołyniu





























