Po dwóch dniach od uruchomienia programu „Mikroretencja” w systemie zarejestrowano około 7 tys. wniosków — przekazał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Program przewiduje dotacje na instalacje służące do zbierania, magazynowania i wykorzystywania deszczówki.
Nabór w programie „Mikroretencja” rozpoczął się 22 czerwca 2026 roku. Wsparcie jest przeznaczone dla właścicieli, współwłaścicieli oraz użytkowników wieczystych domów jednorodzinnych. Wnioski przyjmują wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej.
Według informacji przekazanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz NFOŚiGW dofinansowanie może wynieść do 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, jednak nie więcej niż 8 tys. zł. Budżet programu wynosi 173 mln zł i pochodzi z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko.
Pieniądze można przeznaczyć m.in. na instalacje do zbierania wód opadowych i roztopowych z dachów, chodników i podjazdów, magazynowania wody w zbiornikach, zatrzymywania jej w gruncie oraz wykorzystywania zgromadzonej deszczówki, np. do podlewania ogrodu.
Zainteresowanie programem okazało się bardzo duże już w pierwszych dniach naboru. Robert Gajda, zastępca prezesa zarządu NFOŚiGW, przekazał, że w systemie zarejestrowanych było około 7 tys. wniosków, z czego 1,4 tys. już zostało złożonych.
Wiceminister klimatu Urszula Zielińska wskazała, że program ma docelowo objąć co najmniej 20 tys. gospodarstw domowych. Jednocześnie nie wykluczyła, że w przypadku utrzymania dużego zainteresowania możliwe będzie zwiększenie środków przeznaczonych na jego realizację.
„Mikroretencja” jest elementem szerszego pakietu działań Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczących gospodarki wodnej i odporności kraju na suszę, gwałtowne opady oraz lokalne podtopienia. Resort podkreśla, że przydomowe instalacje mają pomagać w zatrzymywaniu wody tam, gdzie spada, oraz ograniczać zużycie wody wodociągowej.
Czytaj też:
Kazachstan zaczął sztucznie wywoływać opady. Projekt budzi wątpliwości ekspertów
Chiny budują w Tybecie tamę, która ma produkować więcej energii wodnej niż całe USA
Kresy.pl / Gov.pl































