W tym tygodniu mija termin wezwania Mostostalu Warszawa do powrotu na budowę odcinka S19 Domaradz–Iskrzynia. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział, że w razie braku wznowienia prac GDDKiA będzie musiała ogłosić nowe postępowanie przetargowe. Spółka podtrzymuje, że odstąpienie od kontraktu jest ostateczne i wynika z przyczyn leżących po stronie inwestora.

Na początku kwietnia Mostostal Warszawa odstąpił od kontraktu wartego ponad miliard złotych przy budowie odcinka drogi ekspresowej S19. Firma wskazywała m.in. na nieprzewidziane warunki gruntowe znacznie odbiegające od dokumentacji przekazanej przez GDDKiA. Spółka sfinansowała własne badania geologiczne potwierdzające rozbieżności, jednak nie uzyskała ani dodatkowego finansowania, ani wydłużenia terminu realizacji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uznała tę decyzję za bezpodstawną i zapowiedziała działania prawne oraz kontynuację inwestycji.

W tym tygodniu mija termin wezwania Mostostalu Warszawa do powrotu na budowę odcinka drogi ekspresowej S19 Domaradz–Iskrzynia na Podkarpaciu.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie uznała odstąpienia za skuteczne i wezwała firmę do powrotu na plac budowy w ciągu 30 dni. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że nadal liczy na kontynuowanie inwestycji przez dotychczasowego wykonawcę.

„Firma została wezwana do powrotu i do realizacji inwestycji, do której się zobowiązała. Chcielibyśmy, żeby wywiązała się ze swoich obowiązków. Liczymy, że nie będziemy musieli od nowa rozpoczynać procedury przetargowej, bo do takiej Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie zmuszona w przypadku braku reakcji na wezwanie” — powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Minister zaznaczył, że jeśli Mostostal Warszawa nie wznowi prac, jeszcze w tym roku ogłoszone zostanie nowe postępowanie przetargowe.

„Nowego wykonawcę będziemy chcieli znaleźć niezwłocznie, bo tu już nie ma czasu do stracenia. Pieniądze są zabezpieczone i trzeba będzie jak najszybciej wybrać nowego wykonawcę. Mam jednak nadzieję, że zostanie ten dotychczasowy” — dodał minister.

Niezależnie od dalszego przebiegu sporu inwestycja nie zostanie zakończona w pierwotnym terminie. Zaawansowanie prac wynosi około 5 proc., a planowany wcześniej termin zakończenia budowy przypadał na 7 czerwca 2026 roku.

W dniu, w którym spółka poinformowała o odstąpieniu od kontraktu, rzeczniczka rzeszowskiego oddziału GDDKiA Joanna Rarus oceniła, że postawa wykonawcy świadczy o braku zainteresowania kontynuacją budowy i może mieć wpływ na przyszłą współpracę z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.

Klimczak, pytany o tę ocenę, powiedział, że decyzje podobne do podjętej przez Mostostal Warszawa wpływają na reputację wykonawcy i zaufanie do niego w innych postępowaniach.

„Każda firma budowlana dba o to, żeby miała jak najlepszą reputację. Zresztą dotyczy to obu stron kontraktu, to jest nasz wspólny interes. Wykonawcy wiedzą, jakie konsekwencje łączą się w przypadku zejścia z placu budowy albo wyrzucenia ich z niego” — powiedział minister.

Według szefa resortu infrastruktury w interesie GDDKiA i wykonawcy jest prowadzenie procesu budowlanego w dobrym tempie, bez sytuacji polegających na zejściu z budowy.

We wtorek rzecznik Mostostalu Warszawa Paweł Kwiecień przekazał, że zaszła z konieczność przeprojektowania obiektów inżynieryjnych po decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Zmiany miały wymusić wydłużenie obiektów o ponad 700 metrów, a koszt dodatkowych prac miał wynieść około 550 mln zł.

Wartość kontraktu na odcinek S19 między Domaradzem a Iskrzynią przekracza 1 mld zł. Umowę na realizację inwestycji zawarto 7 listopada 2022 roku, a wykonawca uzyskał decyzję ZRID w lipcu 2025 roku.

Zerwanie umowy wprowadziło kolejną niepewność w realizacji odcinka Via Carpatia

W styczniu  Ministerstwo Infrastruktury zarzuciło plany rozbudowy drogi ekspresowej S8 na trasie Białystok-Augustów. Podnoszono argumenty, że budowane drogi mogą zniszczy krainę Tysiąca Jezior oraz zaszkodzić terenom Biebrzańskiego Parku Narodowego. Szczególnie na trasach S16 Knyszyn–Ełk i S8 Knyszyn–Raczki. Trasę S16 rząd Prawa i Sprawiedliwości wpisał do planów już w 2016 roku i byłaby częścią trasy Via Carpatia.

Ponadto  w 2023 roku rząd uznał, że przez Biebrzański Park Narodowy musi poprowadzić druga ekspresówka. Podkreślano, że droga usprawni ruch, ale również przyda się wojsku, ponieważ znajduje się bowiem w pobliżu strategicznego z punktu widzenia militarnego Przesmyku Suwalskiego. Z kolei Gazeta Prawna informowała, że organizacje społeczne skarżyły się jednak, że rząd dopisał do planów ten odcinek S8 niezgodnie z procedurami. Rozszerzono wtedy program budowy dróg do 2030 roku niezgodnie z ustawą ocenową, ponieważ nie wykonano wcześniej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko. Sprawą zainteresowała się Komisja Europejska która uznała między innymi, że budowa dwóch równoległych tras szybkiego ruchu jest nieracjonalna.

Kresy.pl/forsal.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności