Według szacunków władz w Bejrucie w działaniach zbrojnych Izraela przeciw Libanowi rozpoczętych 2 marca zginęły prawie dwie setki dzieci.

„Libańskie władze twierdzą, że od 2 marca zginęło co najmniej 177 dzieci, a ponad 700 zostało rannych” – powiedział rzecznik ONZ Stéphane Dujarric, dodając, że „ponad 350 000 osób zostało przesiedlonych, a wiele z nich schroniło się w przeludnionych domach, mając ograniczony dostęp do podstawowych usług”, jak zacytowała agencja informacyjna Anadolu.

Dujarric powiedział, że siły pokojowe ONZ nadal obserwują ostrzał artyleryjski i niszczenie zabudowy przez siły izraelskie w kilku lokalizacjach w południowym Libanie, mimo trwającego od tygodnia zawieszenia broni. Zaapelował przy tym „wszystkich stron o zachowanie maksymalnej powściągliwości i pełne przestrzeganie zawieszenia broni”.

Dujarric wyraził również obawy dotyczące ograniczeń w przemieszczaniu się sił pokojowych i ostrzegł, że wpłynęło to na wysiłki „mające na celu uzupełnienie zapasów na naszych pozycjach wzdłuż Błękitnej Linii” oraz wezwał „wszystkie strony do ułatwienia swobodnego przemieszczania się konwojów pokojowych ONZ”.

Tymczasowe Siły Pokojowe ONZ w Libanie (UNFIL) znalazły się w toku dwóch ostatnich eskalacji zbrojnych między Izraelem a Hezbollahem w trudnej sytuacji, stając się celem działań zbrojnych. W ciągu obecnej eskalacji zginęło czterech żołnierzy kontyngentu ONZ, trzech Indonezyjczyków i jeden Francuz.

Wojna między Hezbollahem a Izraelem wybuchła w październiku 2023 roku, gdy libańska organizacja ruszyła na pomoc Palestyńczykom. Rozejm z listopada 2024 roku nie wygasił konfliktu. Izraelczycy nadal prowadzili naloty na Liban i okupowali kilka punktów na jego terytorium.

Mimo tego prozachodni prezydent Joseph Aoun oraz premier Salam, którzy doszli do władzy w zeszłym roku, próbowali, pod naciskiem Waszyngtonu, zmierzać do rozbrojenia Hezbollahu, co nie zostało osiągnięte.

Na początku marca rząd Salama ogłosił wszelkie zbrojne działania nielegalnymi, co nie zmieniło kursu wydarzeń, w ramach którego Izraelczycy zabijają także żołnierzy państwowej armii Libanu.

Atak USA i Izraela na Iran rozpalił wojnę do nowego poziomu. Ogłoszony w środę rozejm z Iranem nie objął Libanu. Izraelczycy przeprowadzili tego dnia najbardziej zmasowane bombardowanie północnego sąsiada. W bombardowaniu tym zginęły 254 osoby a rannych zostało co najmniej 837 ludzi.

Czytaj także: Córka Libańczyka zabitego w izraelskim bombardowaniu zginęła w kolejnym ataku na pogrzebie ojca

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

11 kwietnia Waszyngton i władze w Bejrucie zaapelowały o przerwanie izraelskich uderzeń w Libanie przed planowanymi rozmowami dyplomatycznymi. Izrael sygnalizuje jednak, że nie zamierza wstrzymywać działań. Tego samego dnia Benjamin Netanjahu potwierdził utworzenie strefy okupacji w Libanie o szerokości od 8 do 10 kilometrów.

Izrael okupował już ten region w latach 1978-2000. Minister obrony Izraela ogłosił plan zniszczenia wszystkich domów w przygranicznych wioskach południowego Libanu oraz utworzenia „strefy buforowej”.

Jeszcze w marcu izraelski minister finansów i członek Ministerstwa Obrony, Becalel Smotricz wezwał do zaboru i kolonizacji tej części Libanu.

Od 2 marca w izraelskich atakach na terenie Libanu zginęło co najmniej 2020 osób, a 6436 zostało rannych. Wśród ofiar jest 165 dzieci i prawie 250 kobiet. 1,1 mln mieszkańców tego kraju zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Zobacz: Izraelska prasa wzywa do aneksji i kolonizacji południowego Libanu

anadolu.com.tr/kresy.pl

 

Tagi: , , ,
forma płatności