Prezydent USA Donald Trump ponownie zaatakował amerykańskie media, oskarżając je o rozpowszechnianie fałszywych informacji na temat wojny z Iranem. W serii wpisów przekonywał, że sytuacja militarna jest korzystna dla USA, a przekaz medialny wprowadza opinię publiczną w błąd.

W nocy z poniedziałku na wtorek Trump w swoich wpisach w mediach społecznościowych odrzucił sugestie, jakoby Izrael miał wpływ na decyzję o konflikcie z Iranem. „Izrael nigdy nie namówił mnie do wojny z Iranem” – napisał, stwierdzając, że doniesienia w tej sprawie są nieprawdziwe. Jak zaznaczył, „ogląda i czyta fake newsy z kompletnym niedowierzaniem”.

Prezydent USA zarzucił mediom manipulacje informacją. „90 proc. z tego, co mówią, to kłamstwa i wymyślone historie, a sondaże są ustawione, podobnie jak wybory prezydenckie w 2020 roku były ustawione” – stwierdził.

W kolejnych wpisach Trump przekonywał, że działania militarne przebiegają zgodnie z planem. „Wygrywam wojnę, O WIELE, wszystko idzie bardzo dobrze, nasze wojsko jest niesamowite”. Jak dodał, „jeśli czytasz fałszywe wiadomości można by pomyśleć, że przegrywamy wojnę”.

Krytyka prezydenta USA była wymierzona m.in. w redakcje „The New York Times”, „The Wall Street Journal” oraz „The Washington Post”, które oskarżył o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Według Trumpa publikacje tych mediów mogą trafiać także do przeciwnika i wpływać na jego ocenę sytuacji.

„Wróg jest zdezorientowany, bo otrzymuje te same medialne raporty, a jednocześnie zdaje sobie sprawę, że ich marynarka wojenna jest całkowicie zniszczona” – stwierdził.

Trump ocenił również, że Iran znajduje się w bardzo trudnej sytuacji militarnej i gospodarczej. „Iran jest całkowicie niszczony” – napisał, dodając, że kraj ten nie dysponuje skuteczną obroną przeciwrakietową ani przeciwlotniczą, a „dawni przywódcy zniknęli”.

Według prezydenta USA kluczowym elementem presji na Teheran pozostaje blokada portów oraz ograniczenie ruchu w cieśninie Ormuz. „Tracą 500 milionów dolarów dziennie” – przekonywał.

Według doniesień dziennika „The Wall Street Journal”, doradcy prezydenta Donalda Trumpa celowo ograniczali jego dostęp do bieżących informacji operacyjnych podczas akcji ratunkowej amerykańskich lotników zestrzelonych nad Iranem.

Jak relacjonuje gazeta, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela administracji, współpracownicy prezydenta zdecydowali się nie informować go na bieżąco o przebiegu operacji w Situation Room. Uznali, że jego impulsywność i niecierpliwość mogłyby utrudnić prowadzenie skomplikowanej i ryzykownej misji wojskowej. Zamiast tego Trump miał być briefowany wyłącznie w kluczowych momentach.

Zobacz: Media: Vance leci do Pakistanu na rozmowy z Iranem. Decydujące godziny przed końcem rozejmu

truthsocial.com / Kresy.pl
Tagi: , ,
forma płatności