Według doniesień dziennika „The Wall Street Journal”, doradcy prezydenta Donalda Trumpa celowo ograniczali jego dostęp do bieżących informacji operacyjnych podczas akcji ratunkowej amerykańskich lotników zestrzelonych nad Iranem.
Jak relacjonuje gazeta, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela administracji, współpracownicy prezydenta zdecydowali się nie informować go na bieżąco o przebiegu operacji w Situation Room. Uznali, że jego impulsywność i niecierpliwość mogłyby utrudnić prowadzenie skomplikowanej i ryzykownej misji wojskowej. Zamiast tego Trump miał być briefowany wyłącznie w kluczowych momentach.
Zestrzelenie samolotu F-15E przez pocisk odpalany z ramienia miało miejsce na początku kwietnia. Dowództwo United States Central Command potwierdziło, że obaj członkowie załogi zostali ostatecznie odnalezieni i ewakuowani. Według relacji „WSJ” jeden z lotników został uratowany stosunkowo szybko, natomiast informacja o wydobyciu drugiego nie została natychmiast przekazana prezydentowi. Miał on dowiedzieć się o powodzeniu operacji dopiero z opóźnieniem, co – według źródła gazety – pozwoliło uniknąć potencjalnego kryzysu politycznego.
Opisane działania wpisują się, według dziennika, w szerszy obraz niestandardowego stylu podejmowania decyzji przez prezydenta. Po zakończeniu operacji Trump opublikował w mediach społecznościowych wpis z groźbami wobec Iranu, który – jak podaje „WSJ” – miał charakter improwizowany i nie był elementem formalnie uzgodnionej strategii bezpieczeństwa. W relacji wskazano również, że prezydent świadomie dążył do wywołania wrażenia nieprzewidywalności, uznając to za narzędzie nacisku negocjacyjnego.
Doradcy mieli wielokrotnie rekomendować ograniczenie spontanicznych wystąpień medialnych, argumentując, że niespójne komunikaty osłabiają wiarygodność amerykańskiej polityki. Mimo to prezydent kontynuował aktywność publiczną, równolegle angażując się w działania polityczne i inne obowiązki.
Biały Dom zakwestionował jednak przedstawioną przez „The Wall Street Journal” wersję wydarzeń. Przedstawiciele administracji utrzymują, że prezydent był odpowiednio informowany i sprawował kontrolę nad sytuacją, a sugestie o jego celowym odsuwaniu od operacji określają jako niezgodne z rzeczywistością.
Kresy.pl / WSJ / Anadolu Agency































