W izraelskiej debacie medialnej pojawiają się coraz dalej idące postulaty dotyczące przyszłości południowego Libanu. W tekstach opinii publikowanych m.in. na łamach „The Jerusalem Post” część autorów otwarcie rozważa scenariusze obejmujące trwałą kontrolę terytorium, a nawet jego kolonizację.
W dwóch tekstach opublikowanych w ostatnich dniach na łamach „The Jerusalem Post” pojawiły się postulaty dotyczące przyszłości południowego Libanu. Autorzy przekonują, że dotychczasowe strefy buforowe nie wystarczą, a Izrael powinien trwale zmienić sytuację w terenie.
Autor jednego z artykułów przekonuje, że dotychczasowe podejście oparte na strefach buforowych zawiodło i nie zapewnia bezpieczeństwa. W jego ocenie: „jedynym sposobem na zagwarantowanie trwałego bezpieczeństwa na północy nie jest jedynie kontrola militarna terytorium, lecz ustanowienie tam stałych żydowskich społeczności”.
Autor przywołuje także argument jednego ze zwolenników tej koncepcji: „prawdziwe zwycięstwo na Bliskim Wschodzie (…) to zajmowanie ziemi”.
Idąc dalej, tekst wprost rozważa scenariusz zmiany statusu terytorium: „włączenie południowego Libanu do suwerennego Izraela i zasiedlenie go przez Żydów”.
W artykule pojawia się również teza podważająca obecny przebieg granic: „region, który dziś stanowi południowy Liban, jest w istocie częścią Ziemi Izraela”.
Czytaj: Ponad dziewięćset ofiar izraelskich ataków w Libanie
Drugi z tekstów idzie w podobnym kierunku, choć koncentruje się na rozwiązaniach militarnych. Autor przekonuje, że dotychczasowy model cyklicznych konfliktów jedynie wzmacnia Hezbollah i nie eliminuje zagrożenia. W jego ocenie konieczna jest trwała zmiana sytuacji w terenie, ponieważ „tak długo, jak Hezbollah pozostaje na południe od rzeki Litani, zagrożenie egzystencjalne dla mieszkańców Galilei pozostaje bezpośrednie i realne”. Dlatego postuluje nie tylko odsunięcie tej organizacji na północ, ale też działania, które mają uniemożliwić jej powrót i odbudowę potencjału militarnego.
Autor pisze, że Izrael powinien: „zepchnąć Hezbollah za rzekę Litani i wyeliminować wioski w strefie między nią a północną granicą Izraela”.
Dodaje przy tym, że: „utworzenie strefy bezpieczeństwa aż do Litani nie jest aspiracją terytorialną, lecz podstawową koniecznością bezpieczeństwa”.
jpost.com / Kresy.pl





























