Chiny zadeklarowały współpracę z Rosją na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu stabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie i rozwiązania napięć wokół cieśniny Ormuz. Pekin podkreśla potrzebę zawieszenia broni i dialogu, podczas gdy Stany Zjednoczone utrzymują presję na Iran, przedłużając ultimatum dotyczące żeglugi.
Podczas rozmowy telefonicznej z Siergiejem Ławrowem minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi przedstawił stanowisko swojego kraju: „Chiny i Rosja powinny przyjąć obiektywne i zrównoważone podejście oraz dążyć do uzyskania większego zrozumienia i wsparcia ze strony społeczności międzynarodowej”. Szef chińskiej dyplomacji podkreślił znaczenie dialogu i konieczność szybkiego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie, które zdaniem Pekinu — jest warunkiem przywrócenia bezpieczeństwa żeglugi w cieśninie Ormuz.
Równolegle Rosja wezwała Stany Zjednoczone do zmiany kursu wobec Iranu. „Stany Zjednoczone powinny porzucić język ultimatum i wrócić na ścieżkę negocjacji” — oświadczył Siergiej Ławrow.
Mimo tych apeli Waszyngton utrzymuje presję na Teheran w sprawie bezpieczeństwa transportu ropy przez cieśninę Ormuz, kluczową dla globalnego rynku energii.
W przyszłym tygodniu Rada Bezpieczeństwa ONZ ma głosować nad rezolucją zgłoszoną przez Bahrajn w sprawie ochrony statków handlowych w cieśninie Ormuz i jej okolicach, co nadaje dodatkowy kontekst działaniom dyplomatycznym Chin i Rosji oraz presji wywieranej przez Stany Zjednoczone.
Trump wyznacza nowy termin dla Irany
Mimo tych apeli Waszyngton utrzymuje presję na Teheran. W niedzielę 5 kwietnia Donald Trump przedłużył ultimatum wobec Teheranu do wtorkowego wieczoru, uzależniając dalszy rozwój sytuacji od odblokowania cieśniny Ormuz. Jednocześnie zagroził uderzeniem w irańską infrastrukturę, jeśli warunki nie zostaną spełnione.
Nowy termin amerykański prezydent ogłosił w mediach społecznościowych, przesuwając wcześniejsze ultimatum, które miało wygasnąć w poniedziałek.
Trump zapowiedział nową datę na swoim portalu Truth Social: „Wtorek będzie w Iranie ostatnim dniem elektrowni i mostów, wszystko w jednym. Nie będzie niczego podobnego!!! Otwórzcie tę cholerną Cieśninę, wy szalone dranie, albo traficie do piekła – POPATRZCIE! Chwała Allahowi”.
Trump kilkukrotnie wyznaczał „ostateczne terminy” Iranowi. 27 marca termin został wydłużony do 10 dni – według Trumpa na prośbę strony irańskiej. Teheran odrzucił te twierdzenia, jakoby zwracał się do USA o zawieszenie broni lub naciskał na rozpoczęcie rozmów.
Prezydent USA mówi o negocjacjach, Teheran zaprzecza i zapowiada odwet
1 kwietnia prezydenta USA twierdził, że wojna z Iranem jest już właściwie wygrana, a zmiana władz tego kraju się dokonała, ale zamierza kontynuować wojnę. „Ameryka, tak jak przez pięć lat mojej prezydentury, zwycięża – i to teraz w większym stopniu niż kiedykolwiek wcześniej”. „Dokończymy to zadanie i zrobimy to bardzo szybko”. Jak powiedział, chciał wytłumaczyć dlaczego “operacja «Epicka Furia» jest konieczna dla bezpieczeństwa Ameryki i bezpieczeństwa wolnego świata”.
W czasie 20-minutowego wystąpienia Trump powtórzył argumenty wypowiadane wcześniej. Twierdził, że Iran nie może mieć broni nuklearnej i mówił też o znacznej redukcji potencjału rakietowego tego państwa.
Mimo rzekomego osiągnięcia celów, Trump zapowiedział „ekstremalnie silne” ataki na Iran w ciągu „następnych dwóch-trzech tygodni”. W wystąpieniu polityka nie było sygnałów sugerujących możliwość rozpoczęcia operacji sił lądowych przeciwko Iranowi.
2 kwietnia członek irańskiej Rady Rozeznania Celowości Iranu Mohsen Rezaei stwierdził, że „Amerykanie nie powinni liczyć na to, że zakończą wojnę jednym, błyskotliwym ruchem militarnym”. Rezaei zapowiedział, że Iran będzie kontynuował swoje działania, dopóki jego przeciwnicy „nie pożałują swoich czynów”. Uznał, że jego państwo nie może dać swoim wrogom czasu na regenerację gotowości do kolejnego uderzenia.
Odnosząc się do perspektywy negocjacji, Rezaei zakwestionował wykonalność rozwiązania dyplomatycznego lub zawieszenia broni w obecnych warunkach. Podkreślił, że żaden proces polityczny nie może się rozpocząć, dopóki „sankcje nie zostaną zniesione, a szkody” poniesione przez Republikę Islamską nie zostaną zrekompensowane.
Wojna izraelsko-amerykańska przeciwko Iranowi rozpoczęła się 28 lutego od nalotów na strategiczne obiekty. Od tego momentu w Iranie zginęło ponad 1340 osób, w tym były najwyższy przywódca Iranu, Ali Chamenei.
Amerykańskie straty wyniosły 13 żołnierzy, z czego 7 zginęło w działaniach bojowych przeciw Iranowi, a 6 zginęło w katastrofie amerykańskiego samolotu tankującego nad Irakiem.
Kresy.pl/Reuters
































