Kijów przeprasza Finlandię za drony. Wcześniej nie przeprosił za śmierć dwóch Polaków w Przewodowie

Ukraina przeprosiła Finlandię za upadek dronów na jej terytorium. Wcześniej, po eksplozji pocisku w Przewodowie 15 listopada 2022 roku, w której zginęły dwie osoby, Kijów nie wystosował analogicznych przeprosin.

Ukraina przeprosiła Finlandię za incydent z udziałem bezzałogowych statków powietrznych, które w niedzielę 29 marca 2026 roku spadły na południowym wschodzie kraju. Informację przekazał przedstawiciel ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Jak podano, drony nie były w żadnym przypadku skierowane przeciwko Finlandii. Strona ukraińska wskazała, że ich pojawienie się na terytorium tego państwa mogło być skutkiem zakłóceń sygnału elektronicznego, za które odpowiedzialna ma być Rosja.

Do zdarzenia doszło w rejonie miasta Kouvola, gdzie dwa bezzałogowce spadły w godzinach porannych. Fińskie siły powietrzne potwierdziły, że co najmniej jeden z nich był ukraiński.

Według dostępnych informacji Finlandia nie występowała do Kijowa z żądaniem ograniczenia ataków dronowych dalekiego zasięgu na rosyjską infrastrukturę energetyczną. „Finlandia zdecydowanie nie komunikowała niczego takiego” – przekazało źródło cytowane przez media.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że rozmawiał o incydencie z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem. „Oczywiście omówiliśmy także incydent z dronem, który niedawno miał miejsce na terytorium Finlandii. Alex i ja postrzegamy sytuację w ten sam sposób. Wymieniamy wszystkie niezbędne informacje. Dziękuję!” – napisał.

Ukraina zdecydowała się na szybkie przeprosiny i przedstawienie wyjaśnień, sytuacja ta przywołuje wcześniejszy incydent w Przewodowie w województwie lubelskim, gdzie w wyniku eksplozji pocisku zginęły dwie osoby.

15 listopada 2022 roku w Przewodowie spadł pocisk. W wyniku jego eksplozji zginęły dwie osoby. Już następnego dnia prezydent USA Joe Biden oświadczył, że jest mało prawdopodobne, że rakieta została wystrzelona z Rosji. Wskazywały na to także doniesienia zachodnich agencji prasowych.

Początkowo prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdził, że na terytorium Polski spadła rosyjska rakieta. Mówił, że „nie ma wątpliwości, iż to nie była ukraińska rakieta”. Później, m.in. po wypowiedziach polityków z USAzłagodził swoje stanowisko.

Zobacz także: Brak współpracy ukraińskiej prokuratury z Polską blokuje możliwość zakończenia śledztwa ws. wybuchu w Przewodowie

Czytaj: Arestowycz o wybuchu w Przewodowie: można było przeprosić i wypłacić odszkodowania, zamiast nie przyznawać się do błędu

Kresy.pl/Yle

Tagi: , ,
forma płatności