Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje, że po zmianie przepisów nieubezpieczeni Ukraińcy w Polsce tracą dostęp do niektórych form leczenia. Do organizacji mają trafiać dziesiątki zgłoszeń dziennie, a szpitale nie wiedzą, jak stosować nowe regulacje.
Od 5 marca 2026 roku przestały obowiązywać rozwiązania gwarantujące uchodźcom z Ukrainy dostęp do publicznej opieki zdrowotnej. W efekcie – jak wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich – pojawiły się poważne wątpliwości wśród placówek medycznych, które nie wiedzą, czy mogą kontynuować leczenie osób bez ubezpieczenia. O sprawie poinformowano w piątek na stronie RPO.
Z sygnałów kierowanych do RPO oraz organizacji pomocowych wynika, że w wielu przypadkach dochodzi do odmów wystawiania recept, wykonywania badań czy prowadzenia rehabilitacji. Problem dotyczy m.in. pacjentów onkologicznych, dializowanych, osób starszych, dzieci oraz chorych przewlekle.
Rzecznik zwraca uwagę, że obecne przepisy zapewniają jedynie kontynuację leczenia szpitalnego, nie obejmując świadczeń ambulatoryjnych. W praktyce oznacza to, że Ukraińcy wymagający regularnych terapii – takich jak dializy – mogą zostać pozbawieni dostępu do leczenia.
W związku z tym – jak czytamy – RPO wystąpił do Ministerstwa Zdrowia o pilne wyjaśnienia oraz wskazanie zasad udzielania świadczeń. Podkreśla, że obecna sytuacja tworzy lukę prawną i prowadzi do niepewności zarówno po stronie pacjentów, jak i placówek medycznych.
Biuro Rzecznika podaje, że do organizacji pomocowych trafiają codziennie dziesiątki zgłoszeń od obywateli Ukrainy, którzy – mimo wieloletniego leczenia w Polsce – utracili dostęp do świadczeń zdrowotnych. RPO apeluje o szybkie działania legislacyjne, które zapewnią im ciągłość terapii.
Zobacz: Lekarze mówią o ukraińskiej „turystyce medycznej” do Polski
Czytaj także: Tyszka o ustawie dotyczącej „wygaszenia” pomocy Ukraińcom: „Dostanie wymianę stawu na koszt polskiego budżetu”
bip.brpo.gov.pl / Kresy.pl
































