Uważamy, że jest to kwestia dwustronna, którą można rozwiązać w drodze negocjacji między obiema stronami. Nie sądzę, żeby była to sprawa UE – oświadczył szef MSZ Węgier Péter Szijjártó, odnosząc się do kwestii Grenlandii.
Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó oświadczył na poniedziałkowej konferencji prasowej podczas wizyty w Pradze, że Budapeszt nie zamierza poprzeć jednolitego stanowiska Unii Europejskiej w sprawie Grenlandii w odpowiedzi na ostatnie wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa.
Jak dodał, Węgry uważają tę kwestię za kwestię dwustronną, wykraczającą poza kompetencje UE. Dlatego też władze węgierskie nie postrzegają dyskusji o przyszłości Grenlandii jako tematu wymagającego ogólnoeuropejskiej reakcji.
Szijjártó podkreślił, że Węgry nie przyłączą się do żadnego wspólnego oświadczenia UE w tej sprawie.
„Uważamy, że jest to kwestia dwustronna, którą można rozwiązać w drodze negocjacji między obiema stronami. Nie sądzę, żeby była to sprawa UE – dlatego wczoraj na spotkaniu stałych przedstawicieli stwierdziliśmy, że nie uważamy za konieczne ani możliwe wydanie wspólnego oświadczenia UE” – powiedział.
W poniedziałek minister obrony Danii powiedział, że on i przedstawiciel Grenlandii poruszyli w rozmowie z sekretarzem generalnym NATO kwestię możliwości wysłania misji obserwacyjnej na arktyczną wyspę.
Z kolei premier Włoch Giorgia Meloni odniosła się do zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczących ceł wobec państw europejskich zaangażowanych militarnie na Grenlandii. Polityk oceniła, że spór wynika z nieporozumień i zadeklarowała gotowość do pośredniczenia między Europą a Stanami Zjednoczonymi.
Czytaj także: “Ręce precz” – antyamerykańskie na Grenlandii i w metropolitalnej Danii [+VIDEO]
facebook.com / index.hu / Kresy.pl






























