W czasie gdy Władimir Putin koncentruje się na wojnie na Ukrainie, państwa od lat powiązane z Rosją sygnalizują, że w kluczowych momentach nie otrzymały wsparcia. Szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie Wenezueli, Iranu i Kuby.

Wraz z nasileniem działań wojennych na Ukrainie strategiczni partnerzy Federacji Rosyjskiej na innych kontynentach coraz częściej skarżą się na brak realnej pomocy ze strony Moskwy. Według relacji cytowanych przez agencję Bloomberg, w Caracas, Teheranie, Hawanie i Damaszku narasta przekonanie, że rosyjskie gwarancje bezpieczeństwa w praktyce okazały się niewystarczające w momentach kryzysowych.

W Wenezueli przedstawiciele władz uznali, że wieloletnia współpraca wojskowo-wywiadowcza z Rosją miała w dużej mierze charakter symboliczny. W ich ocenie rosyjskie i kubańskie służby, na których Caracas opierało swoją ochronę, nie były w stanie odpowiednio wcześnie zidentyfikować zagrożeń wobec prezydenta Nicolása Maduro. Władze wenezuelskie wskazują również na problemy z funkcjonowaniem rosyjskich systemów obrony powietrznej S-300 i Buk-M2, które miały chronić krajowe niebo. Jak twierdzą urzędnicy, Rosja nie zapewniła wystarczającego wsparcia technicznego, by te zestawy działały z pełną skutecznością. Również cyberochrona Wenezueli, zależna od rosyjskiej pomocy, okazała się niewystarczająca w obliczu ataków, które doprowadziły do przerw w dostawach energii w rejonach Caracas.

Podobne nastroje panują na Kubie, która po ograniczeniu rosyjskiego zaangażowania znalazła się w głębokim kryzysie gospodarczym i humanitarnym. W Syrii osłabienie rosyjskiej obecności wojskowej doprowadziło do tego, że Baszar al-Asad w pewnym momencie opuścił kraj i udał się do Moskwy. Iran natomiast, mimo rozbudowanej współpracy z Rosją, znalazł się pod presją amerykańskich ataków i wewnętrznych protestów, a pomoc ze strony Kremla okazała się ograniczona do deklaracji politycznych.

Źródła zbliżone do rosyjskich władz twierdzą, że Moskwa była niezadowolona z działań Stanów Zjednoczonych wobec Wenezueli, jednak relacje z Waszyngtonem oraz wojna na Ukrainie mają obecnie wyższy priorytet niż utrzymanie wpływów w Ameryce Łacińskiej. W ocenie tych rozmówców sytuacja w Wenezueli nie jest dla Kremla katastrofą, choć Iran pozostaje znacznie ważniejszym partnerem ze względu na skalę współpracy wojskowej.

Według analizy Bloomberga ograniczone możliwości Rosji i koncentracja na froncie na Ukrainie powodują, że Moskwa nie jest w stanie jednocześnie skutecznie wspierać swoich sojuszników na innych kierunkach. Osłabienie tych więzi może mieć znaczenie dla przyszłych negocjacji pokojowych, ponieważ Kreml będzie dążył do realizacji swoich celów na Ukrainie bez ustępstw, nawet kosztem relacji z dotychczasowymi partnerami.

Kresy.pl/Bloomberg

Tagi: , , ,
forma płatności