13 stycznia 1932 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie ogłoszono wyroki w tzw. procesie brzeskim, najbardziej znanym procesie politycznym II Rzeczypospolitej.
Na ławie oskarżonych zasiedli przywódcy antysanacyjnej opozycji skupionej w Centrolewie, reprezentujący Polską Partię Socjalistyczną oraz Polskie Stronnictwa Ludowe „Piast” i „Wyzwolenie”, a także Stronnictwo Chłopskie. Wśród nich był m.in. trzykrotny premier i jeden z ojców niepodległości Wincenty Witos.
Oskarżonym zarzucono, że „działając wspólnie i w porozumieniu” przygotowywali zamach stanu, którego celem miało być siłowe obalenie rządu i zastąpienie go innym gabinetem, choć bez zmiany ustroju państwa. W rzeczywistości chodziło o działalność legalnej opozycji parlamentarnej, która po wyborach z 1928 roku zdołała zablokować pełnię władzy obozu sanacyjnego skupionego wokół Józefa Piłsudskiego. Gdy w 1930 roku marszałek został premierem, a prezydent Ignacy Mościcki rozwiązał parlament, rozpoczęła się otwarta rozprawa z przeciwnikami politycznymi.
W nocy z 9 na 10 września 1930 roku bez nakazów sądowych aresztowano dziewiętnastu byłych posłów Centrolewu. Osadzono ich w twierdzy brzeskiej, gdzie byli bici, głodzeni, zamykani w karcerze i poddawani pozorowanym egzekucjom. Ostatecznie przed sądem stanęło jedenastu polityków: sześciu z PPS i pięciu z PSL.
Wyrokiem z 13 stycznia 1932 roku skazano dziesięciu z nich na kary od 1,5 do 3 lat więzienia. Wincenty Witos otrzymał półtora roku, Adam Ciołkosz, Stanisław Dubois, Adam Pragier i Józef Putek – po trzy lata, a m.in. Herman Lieberman i Norbert Barlicki – po dwa i pół roku. Uniewinniony został jedynie Adolf Sawicki. Część skazanych wybrała emigrację, m.in. Witos i Pragier udali się do Czechosłowacji. Inni trafili do więzień.
Choć w 1939 roku zostali objęci amnestią, formalnie pozostawali skazani aż do 2023 roku, gdy Sąd Najwyższy unieważnił wyroki, uznając proces za przykład instrumentalnego użycia prawa do prześladowania opozycji i nadużycia władzy w II Rzeczypospolitej.
Kresy.pl / PAP









