18 listopada 1941 roku rozpoczęła się ostatnia faza bitwy o Tobruk, jednego z najważniejszych starć w Afryce Północnej. W walkach decydujący udział odegrała Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich, która od sierpnia broniła alianckiej twierdzy.
Polscy żołnierze, przybyli do Tobruku nocą z 18 na 19 sierpnia drogą morską z Aleksandrii, mieli za sobą długi szlak: formowani w Syrii, ewakuowani po kapitulacji Francji i podporządkowani dowództwu brytyjskiemu, stali się jedną z najlepiej ocenianych jednostek w całej obronie.
Państwa Osi chciały wykurzyć „Szczury Tobruku”
Tobruk, zdobyty przez Brytyjczyków w 1940 roku, a od wiosny 1941 roku pozostawał pod oblężeniem Afrika Korps gen. Erwina Rommla. Twierdza blokowała niemiecko-włoskie linie zaopatrzeniowe i zmuszała państwa Osi do utrzymywania dodatkowej infrastruktury, co poważnie obciążało siły Rommla.
Oblężenie twierdzy przez wojska Osi rozpoczęło się 10 kwietnia. Po odparciu majowego natarcia Niemców obrona musiała trwać miesiącami w warunkach pustynnych, pod presją artylerii i lotnictwa oraz przy chronicznych brakach żywności i świeżych witamin. Sytuacja trwała mimo trzech alianckich prób przełamania impasu: operacji „Brevity” (15–16 maja), „Battleaxe” (15–17 czerwca) oraz „Crusader” (18 listopada–30 grudnia).
Głównymi przeciwnikami „Szczurów Tobruku” były włoskie dywizje Brescia, Pavia, Trento i Bologna oraz niemiecka 15. Dywizja Pancerna. Formalnym dowódcą zgrupowania pozostawał wprawdzie włoski generał Gastone Gambara, lecz rzeczywiste kierowanie działaniami spoczywało w rękach generała Erwina Rommla.
Karpatczycy bronili zachodniego odcinka
Od końca sierpnia 1941 roku Karpatczycy wzmacniali kolejne odcinki linii obrony. Początkowo pełnili funkcję odwodu, lecz szybko zostali skierowani na najbardziej wymagający, zachodni odcinek wraz z tzw. Wyłomem naprzeciw wzgórza Medauar. Liczył on około 20 km, a miejscami odległość do niemieckich stanowisk wynosiła niespełna 200 metrów. Polakom podporządkowano oddziały brytyjskie, szkockie, a później czechosłowackie i australijskie. Współpraca z żołnierzami 9. Dywizji Australijskiej przerodziła się w szczególnie bliskie relacje, oparte na podobnej brawurze i zdolności improwizacji.
Karpatczycy prowadzili aktywną obronę. Nocne patrole, niszczenie posterunków i zdobywanie informacji o przygotowywanych przez Niemców natarciach sprawiły, że Polacy byli jedną z najbardziej ofensywnie działających jednostek twierdzy. W połowie października objęli pełną odpowiedzialność za cały zachodni odcinek, utrzymując go przez 71 dni – najdłużej ze wszystkich formacji alianckich.

Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski wizytuje polskich żołnierzy w Tobruku, źródło: Wikipedia.
Czytaj też: Generał, który nigdy nie przegrał bitwy, potem barman. Stanisław Maczek
Operacja „Crusader”
Decydujący moment nastąpił 18 listopada, kiedy Brytyjczycy rozpoczęli operację „Crusader”, mającą odblokować Tobruk. Polacy otrzymali zadanie wykonania wypadów odciągających uwagę przeciwnika. 20 listopada oddział kpt. Stanisława Jandzisa, obchodząc wroga od tyłu, rozbił jego kompanię w walce na bagnety i granaty, ponosząc minimalne straty. 9 grudnia ruszyło polskie natarcie na wzgórze Medauar; zdobyto je o świcie następnego dnia. Wkrótce oddział mjr. Władysława Bobińskiego posuwał się dalej, zajmując Akromę i biorąc jeńców, zanim na rozkaz dowództwa musiał wrócić do twierdzy.
Noc z 9 na 10 grudnia przyniosła finał oblężenia. Połączenie z wojskami brytyjskimi oznaczało pierwszą poważną porażkę Rommla. W obronie twierdzy zginęło ok. 4 tys. alianckich żołnierzy, w tym ponad 100 Polaków. 12 grudnia Brygada Karpacka opuściła Tobruk, przechodząc do działań ofensywnych.
Obrona Tobruku stała się jednym z najważniejszych epizodów walk Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a Karpatczycy – symbolem wytrwałości i skuteczności w najbardziej wymagających warunkach pustyni.
Kresy.pl / Przystanek Historia
Czytaj też: „Nasza wojna trojańska”. 18 maja 1944 roku Polacy zdobyli Monte Cassino











