19 lipca 1655 roku przedstawicielom Rzeczypospolitej wręczono szwedzki akt wypowiedzenia wojny.

Dwa dni później armia dowodzona przez feldmarszałka Arvida Wittenberga przekroczyła granicę państwa polsko-litewskiego i wkroczyła do Wielkopolski. Rozpoczynał się „potop szwedzki” – jeden z najbardziej niszczycielskich konfliktów w dziejach Rzeczypospolitej.

Szwedzki atak nastąpił pomimo obowiązującego rozejmu zawartego w 1635 roku w Sztumskiej Wsi. Pokój pomiędzy oboma państwami nigdy nie został formalnie podpisany, ale zawieszenie broni miało obowiązywać jeszcze przez sześć lat.

Szwecja dążyła wówczas do opanowania wybrzeży Bałtyku i stworzenia dominującego wokół niego mocarstwa. Karol X Gustaw chciał wykorzystać dramatyczne położenie Rzeczypospolitej, która od kilku lat zmagała się z powstaniem kozackim, a od 1654 roku także z inwazją moskiewską. Znaczna część regularnych wojsk koronnych i litewskich walczyła na wschodzie, podczas gdy zachodnie granice państwa pozostawały niemal bezbronne.

Dodatkowym źródłem konfliktu były roszczenia Jana Kazimierza do korony szwedzkiej. Polski monarcha pochodził z dynastii Wazów i nadal posługiwał się tytułem króla Szwecji. Dla Karola X Gustawa był to dogodny pretekst do rozpoczęcia wojny, której rzeczywistym celem było podporządkowanie Rzeczypospolitej i umocnienie szwedzkiej przewagi nad Bałtykiem.

Dwa dni po wypowiedzeniu wojny, 21 lipca 1655 roku, kilkunastotysięczna armia Wittenberga wkroczyła z Pomorza Szczecińskiego do Wielkopolski. Naprzeciw doświadczonych i dobrze wyszkolonych oddziałów szwedzkich stanęło pospolite ruszenie województw poznańskiego i kaliskiego, wspierane przez nieliczne oddziały piechoty.

Już 25 lipca pod Ujściem dowódcy wielkopolskiego pospolitego ruszenia podpisali kapitulację i uznali zwierzchnictwo Karola X Gustawa. Szwedom otworzyła się droga w głąb kraju. Wojska najeźdźcy szybko zajmowały kolejne miasta i prowincje. Warszawa została opanowana bez walki, a jesienią, po oblężeniu, skapitulował Kraków.

Równocześnie szwedzkie oddziały wkroczyły do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Część litewskich magnatów z hetmanem wielkim litewskim Januszem Radziwiłłem na czele zdecydowała się przyjąć protekcję Karola X Gustawa. Król Jan Kazimierz, opuszczany przez kolejne oddziały i przedstawicieli szlachty, wyjechał na Śląsk.

Początkowe sukcesy Szwedów były tak szybkie, że najazd zaczęto później porównywać do potopu zalewającego kraj. Sytuacja zmieniła się jednak, gdy ludność Rzeczypospolitej doświadczyła grabieży, kontrybucji, profanowania świątyń i przemocy ze strony wojsk okupacyjnych. Pod koniec 1655 roku coraz więcej oddziałów, szlachty, mieszczan i chłopów występowało przeciwko najeźdźcom.

Ważnym symbolem oporu stała się obrona klasztoru na Jasnej Górze. W grudniu 1655 roku zawiązano także konfederację tyszowiecką, której uczestnicy opowiedzieli się po stronie Jana Kazimierza. Król powrócił do kraju, a walkę ze Szwedami prowadzili między innymi Stefan Czarniecki, Jerzy Sebastian Lubomirski i Paweł Jan Sapieha.

Wojna trwała do 1660 roku i zakończyła się pokojem w Oliwie. Rzeczpospolita ocaliła niepodległość, ale wyszła z konfliktu poważnie osłabiona. Najazd przyniósł ogromne straty ludnościowe i gospodarcze, zniszczenie licznych miast, wsi, kościołów i rezydencji oraz grabież dzieł sztuki, księgozbiorów, archiwów i wyposażenia królewskich pałaców.

Wiele zrabowanych wówczas zabytków do dziś znajduje się w szwedzkich zbiorach. „Potop” pozostawił po sobie nie tylko ruiny, lecz także trwałe osłabienie średniej szlachty i wzrost znaczenia magnaterii. Wojna rozpoczęta formalnie 19 lipca 1655 roku stała się jednym z najtragiczniejszych doświadczeń w historii dawnej Rzeczypospolitej.

Kresy.pl / MuzHP

Tagi: , , , , , ,
forma płatności