W jaskini Grotte à Hominidés w Casablance w Maroku badacze znaleźli szczątki człowiekowatego sprzed około 773 tys. lat. Należały one do populacji, która mogła być bardzo bliska ostatniemu wspólnemu przodkowi Homo sapiens, neandertalczyka i tzw. denisowianina.

Dlaczego to ważne? Ponieważ wciąż nie ma pełnej jasności, gdzie wyewoluował nasz gatunek – w Afryce czy w Europie. Najnowsze dane coraz wyraźniej wskazują, że kluczową rolę odegrała w tym Afryka.

Kości z okresu zmiany biegunów

Zespół, którego wyniki ukazały się w „Nature”, przeanalizował kości wydobyte z wypełniska jaskini w kamieniołomie Thomas Quarry I. Wśród najważniejszych znalezisk były żuchwy dorosłych osobników, fragment żuchwy dziecka, zęby oraz kilka kręgów. Znaleziono także fragment ludzkiej kości udowej ze śladami żerowania dużego drapieżnika. Pasuje to do obrazu stanowiska: jaskinia była przede wszystkim norą drapieżników, a ludzie pojawiali się tam raczej sporadycznie.

Kluczowe pytanie brzmiało: ile lat mają te kości? Wcześniejsze próby datowania dawały rozbieżne wyniki, dlatego naukowcy oparli się na metodzie działającej jak geologiczny „znacznik czasu” – paleomagnetyzmie. Osady w jaskini zachowały zapis zmian ziemskiego pola magnetycznego. Co pewien czas bieguny magnetyczne Ziemi zamieniają się miejscami, a minerały w świeżo odkładających się osadach „ustawiają się” zgodnie z aktualnym kierunkiem pola. Ostatnie wielkie odwrócenie – tzw. przejście Matuyama–Brunhes – nastąpiło około 773 tys. lat temu. Badacze pobrali gęstą serię próbek z kolejnych warstw i ustalili, gdzie w profilu pojawia się przejście od „starego” układu pola do „nowego”. Warstwy, w których zalegały szczątki, leżą właśnie w tym punkcie, dlatego autorzy podają wiek około 773 tys. lat z niewielkim marginesem błędu.

Datowanie wspiera także kontekst archeologiczny. W tych samych osadach znaleziono nieliczne narzędzia kultury aszelskiej, czyli wczesnej tradycji wytwarzania kamiennych pięściaków i ostrzy, używanej przez ludzi od około 1,7 mln do 300 tys. lat temu. Wiek stanowiska potwierdzają też dane paleontologiczne, czyli analiza śladów zwierząt żyjących w tym czasie.

Przodek wszystkich nowoczesnych linii?

To właśnie w tej odległej epoce rozchodziły się linie rodowe prowadzące do trzech blisko spokrewnionych grup ludzi: Homo sapiens, neandertalczyka i denisowianina. Neandertalczyk (Homo neanderthalensis) był wymarłym gatunkiem człowieka, który żył głównie w Europie oraz w zachodniej Azji. Denisowianin to z kolei bardzo bliski krewny zarówno Homo sapiens, jak i neandertalczyka, a znany jest przede wszystkim z DNA i nielicznych kości z Denisowej Jaskini na Syberii; jego ślady genetyczne wskazują, że zamieszkiwał rozległe obszary Azji.

Wspólny przodek tych trzech linii miał żyć mniej więcej między 765 a 550 tys. lat temu – dotąd jednak brakowało szczątków z samego „progu” tego rozdzielenia. W tej debacie często przywoływano słynne skamieniałości z Gran Dolina w Atapuerce w Hiszpanii, przypisywane Homo antecessor i datowane na około 950–770 tys. lat. Były one jednymi z nielicznych dobrze poznanych szczątków z tego okresu, dlatego pojawiały się hipotezy, że to tamtejsza populacja mogła być bliska wspólnemu przodkowi.

Tymczasem najstarsze pewne skamieniałości Homo sapiens sprzed około 300 tys. lat pochodzą z Maroka (Dżabal Irhoud), a późniejsze znaleziska – sprzed około 90 tys. lat – znane są z Afryki i jej wschodnich obrzeży. To od dawna wskazywało, że korzenie naszego gatunku trzeba szukać raczej w Afryce, a nie w Europie.

Znaleziska z Casablanki wzmacniają ten obraz. Pokazują, że w Afryce Północnej istniały już wówczas populacje o mozaice cech – z jednej strony archaicznych, z drugiej przypominających późniejszych ludzi.

Kości z ThI-GH, jak skrótowo określa się to stanowisko, są w podobnym wieku co Homo antecessor, ale różnią się budową i bardziej przypominają Homo sapiens. Autorzy podkreślają, że oznacza to wczesne regionalne zróżnicowanie populacji po obu stronach Morza Śródziemnego. Około 773 tys. lat temu nie istniała jedna „uniwersalna” forma człowieka, lecz kilka spokrewnionych populacji, które stopniowo się rozchodziły, a czasem mogły się ponownie ze sobą kontaktować.

Odkrycie z Casablanki wypełnia ważną lukę w afrykańskim zapisie kopalnym i wzmacnia tezę, że źródeł Homo sapiens należy szukać w Afryce. Pokazuje też, że ewolucja człowieka była procesem złożonym – historią wielu populacji, które różnicowały się, przemieszczały i wchodziły ze sobą w interakcje.

W praktyce oznacza to, że około 773 tys. lat temu w Afryce istniała linia człowiekowatych wystarczająco stara i „pośrednia” w cechach, by przybliżać moment, w którym rozeszły się drogi prowadzące do Homo sapiens oraz jego euroazjatyckich kuzynów – neandertalczyków i denisowian. To czyni północną Afrykę jednym z kluczowych obszarów dla dalszych badań nad pochodzeniem człowieka.

Kresy.pl / Nature 

Czytaj też:

Neolityczna Wenus z Kołobrzegu

Ostrów Lednicki: archeolodzy znaleźli tajemniczą rzeźbę twarzy z czasów Mieszka I [+WIDEO]

Tagi: ,
forma płatności