Zespół prof. Marka Figlerowicza, który bada genetykę Piastów, wraca do szczątków władców z głównej linii dynastii.
Nowe analizy mają sprawdzić, czy odkryta haplogrupa towarzyszyła dynastii od początków, czy pojawiła się dopiero w jednej z jej późniejszych gałęzi – co podważałoby wnioski o pochodzeniu pierwszych Piastów.
Teraz: Krzywousty, Herman, Lednica i Piastowie śląscy
Najbliższym celem badaczy są szczątki należące prawdopodobnie do Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Próbki pobrano już wcześniej – dziś można je przeanalizować z większą dokładnością, bo metody znacząco się rozwinęły.
Jeśli u obu książąt potwierdzi się haplogrupa R1b-BY3549, będzie to oznaczać, że marker ten był obecny w głównej linii dynastii na przełomie XI i XII wieku. To jednak nie rozstrzygnie kwestii pochodzenia pierwszych Piastów. Do tego potrzebne byłyby dane genetyczne Mieszka I, Bolesława Chrobrego lub ich najbliższych krewnych.
Równolegle zespół interesuje się wyspą na Jeziorze Lednickim, uznawaną za jeden z najważniejszych ośrodków państwa pierwszych Piastów i miejsce wiązane z początkami chrystianizacji Polski. Na brzegu jeziora w czasach piastowskich funkcjonowały dwa cmentarzyska. Jeśli haplogrupa R1b-BY3549 pojawi się wśród pochowanych tam mężczyzn, będzie to argument za tym, że marker ten towarzyszył dynastii od jej najwcześniejszych etapów. Jeśli nie – pojawią się poważne wątpliwości co do jego powszechności w rodzie.
W planach są również analizy szczątków kilku Piastów śląskich. Dotychczasowe wyniki dotyczą przede wszystkim linii mazowieckiej, dlatego dopiero porównanie z innymi gałęziami pozwoli ocenić, czy odkryta haplogrupa była cechą wspólną całego rodu, czy tylko jednej jego odnogi.
Co ustalono dotąd
Jak pisaliśmy, zespół prof. Figlerowicza z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN opublikował w „Nature Communications” wyniki wieloletnich badań nad DNA dynastii Piastów. Przebadano szczątki z ośmiu nekropolii rozsianych po Polsce. Spośród 33 zestawów szczątków potwierdzono tożsamość dziesięciu osób jako Piastów.
Centralnym elementem badań była analiza chromosomu Y, dziedziczonego w linii ojcowskiej. U większości zidentyfikowanych Piastów wykryto haplogrupę R1b-BY3549 – marker bardzo rzadki. W dostępnych bazach dawnego DNA pojawia się on jedynie sporadycznie, m.in. u osób z terenów dzisiejszej Francji, Holandii i Anglii oraz u pochowanego na Wyspach Brytyjskich mężczyzny łączonego z kręgiem wikińskim. Sugerowałoby to obce, zachodnie pochodzenie rodu Piastów, a przynajmniej jego późnych przedstawicieli na Mazowszu.
Problem polega na tym, że najmocniejsze ustalenia dotyczą właśnie późniejszych przedstawicieli dynastii. Najstarsza pewna próbka pochodzi od Konrada Mazowieckiego i jego potomków, a więc z okresu oddalonego o kilka pokoleń od Mieszka I i Bolesława Chrobrego – co bardzo osłabia wnioski dotyczące ewentualnego pochodzenia pierwszej polskiej rodziny królewskiej.
Historia dynastyczna zapisana w kronikach nie musi być w pełni tożsama z historią biologiczną. Wystarczyłby jeden przypadek przerwania linii ojcowskiej – zdrada małżeńska, ukryte przysposobienie, dziecko wychowane jako własne albo inny epizod nieodnotowany w źródłach – by haplogrupa znaleziona u późniejszych Piastów mazowieckich nie musiała pochodzić od założycieli dynastii.
Dlatego naukowcy szukają jak najwcześniejszych szczątków. Ponowne badania DNA przypisywanego Hermanowi i Krzywoustemu, analiza nowego materiału z rejonu Lednicy i innych gałęzi rodu pozwolą ocenić, jak daleko wstecz sięga odkryta linia genetyczna – i czy można ją wiązać z całą dynastią, czy jedynie z jej późniejszą, mazowiecką odnogą.
Kresy.pl / PAP





























