Podczas konferencji prasowej w Budapeszcie premier Viktor Orbán ogłosił, że widzi koniec liberalnego porządku światowego i nadejście „ery narodów”, którą wiąże z prezydenturą Donalda Trumpa. Szef węgierskiego rządu zapowiedział również brak finansowego wsparcia dla Ukrainy, sprzeciw wobec unijnej polityki migracyjnej oraz obronę suwerennej polityki energetycznej Węgier.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Budapeszcie premier Węgier Viktor Orbán ocenił, że rok 2025 był momentem przesilenia w polityce międzynarodowej i wiązał tę zmianę z objęciem urzędu przez prezydenta USA Donalda Trumpa. „Rok 2025 był bardzo burzliwy i wszyscy widzieli, że pewna epoka w polityce międzynarodowej dobiegła końca. Inauguracja Donalda Trumpa była ostatnim ciosem dla starej ery” — rozpoczął swoją konferencję prasową premier Orbán. Dodał, że „poprzednia era to liberalny porządek światowy ze swoimi starymi zasadami, które zostały teraz obalone”, a nowy czas określił jako „erę narodów”.
W odniesieniu do wojny i sytuacji energetycznej premier podkreślał konieczność trzymania Węgier z dala od bezpośrednich zagrożeń konfliktu. Wskazał, że suwerenność państwowa w coraz większym stopniu zależy od zdolności do zapewnienia samowystarczalności energetycznej. Zaznaczył, że zwycięzcami nowej epoki będą państwa, które potrafią zapewnić tanią energię, posiadając odpowiedni łańcuch dostaw, infrastrukturę oraz silne firmy energetyczne. W tym kontekście krytykował działania instytucji unijnych, wskazując, że celem Brukseli jest odcięcie Węgier od dostaw rosyjskiej ropy i gazu, a węgierski rząd broni się przed tym zarówno na drodze prawnej, jak i politycznej, licząc na zakończenie wojny i zniesienie sankcji.
Orbán odciął się od finansowania działań na Ukrainie. „Węgry nie mogą rezygnować ze swoich celów rozwoju gospodarczego. Do tego potrzebujemy pieniędzy, a mamy je, jeśli nie dajemy ich innym, więc nie dajemy naszych pieniędzy Ukrainie, więc będziemy mieli pieniądze” — powiedział Viktor Orbán. Podkreślił też, że „nie dajemy im też pożyczki, ponieważ wszyscy wiedzą, że Ukraińcy jej nie spłacą”.
Może Cię zainteresować: „Logika wojny”. Orbán krytykuje unijną pożyczkę dla Ukrainy
Odpowiadając na pytania o politykę migracyjną, powiedział: „Węgry nie zaakceptują tego, by Bruksela mówiła nam, z kim mamy żyć. Budapeszt nie zaakceptuje, by Bruksela mówiła nam, z kim nie możemy żyć”. Zwrócił uwagę, że w innych krajach „wymiana ludności już się rozpoczęła” i że potrzeba było wiele determinacji, aby utrzymać dotychczasowy kurs mimo presji i kar ze strony instytucji unijnych. Ocenił jako absurd sytuację, w której Węgry muszą płacić milion euro dziennie za niewpuszczanie „migrantów”.
W części poświęconej Unii Europejskiej premier został zapytany o możliwość wyjścia Węgier ze Wspólnoty na wzór Wielkiej Brytanii. Wskazał, że „brytyjska decyzja była odważna, bo kraj zdecydował o przywróceniu pełnej suwerenności”, ale uznał ją za niekorzystną dla Europy Środkowej, ponieważ Londyn był sojusznikiem przeciwko siłom dążącym do federalizmu. Zastrzegł, że Węgry „nie są jednak tak dużym krajem i mocarstwem nuklearnym, by decyzja Brytyjczyków była odpowiednia” dla Budapesztu. „Może jednak nie będzie potrzeby opuszczania UE, bo sama się rozpadnie” — ocenił. Zaznaczył zarazem: „Wyobrażam sobie naszą przyszłość w Unii Europejskiej, przy prowadzeniu suwerennej polityki zagranicznej i suwerennej polityki gospodarczej”.
Rozwijając ten wątek, Orbán ocenił, że Unia może ulec dezintegracji i pogrążyć się w chaosie przywódczym, o ile nie dojdzie do restrukturyzacji, której oczekują niektóre państwa członkowskie. „Członkostwo w UE to ważna szansa, ale gdybyśmy ugrzęźli w tym jednej wspólnocie, to byśmy przepili sok. Ma sens utrzymywać jak najlepsze relacje ze wszystkimi kontynentami, w tym z Ameryką, Rosją, Chinami, światem arabskim i światem tureckim” — powiedział. Podkreślił, że „można prowadzić rozsądną politykę w Brukseli jako członek UE tylko wtedy, gdy jest się suwerennym”, a przyszłość Węgier widzi w ramach Unii Europejskiej i NATO, przy zachowaniu suwerennej polityki zagranicznej i gospodarczej.
Premier odniósł się także do sytuacji w Wenezueli, którą powiązał z nową konfiguracją geopolityczną i polityką energetyczną Stanów Zjednoczonych. „To jest nowy język, to jest język, którym świat będzie mówił w przyszłości. Szacuję, że wraz z Wenezuelą Stany Zjednoczone mogą kontrolować 40-50 procent światowych rezerw ropy naftowej, co jest siłą zdolną do znacznego wpływania na cenę energii na rynku światowym” — stwierdził. Dodał, że USA potrzebują tańszej energii dla programu ogłoszonego przez prezydenta USA i że jest to dobra wiadomość dla Węgier, ponieważ dostrzega szansę na korzystniejszą sytuację energetyczną.
Czytaj także: Reuters: Zwolnienie Węgier z sankcji USA na rosyjską ropę i gaz potrwa tylko rok
Kresy.pl/euronews.com































