W niedzielę odbyły się kolejne w tym roku przedterminowe wybory do parlamentu częściowo uznawanej Republiki Kosowa. Partia dotychczasowego premiera zdobyła prawie połowę głosów.
Według wyników po przeliczeniu 99,9 proc. głosów partia premiera Albina Kurtiego – Samostanowienie (VV) otrzymała 49,3 proc. z nich. Znacząco zdystansowała głównych albańskich przeciwników – Demokratyczną Partię Kosowa (PDK), wywodzącą się ze środowiska dawnych bojowników Wyzwoleńczej Armii Kosowa (UCK), która otrzymała poparcie na poziomie 20,9 proc. Inne historyczne stronnictwo Demokratyczna Liga Kosowa (LDK) kończy wybory w 13,5 proc. poparcia.
Sojusz na rzecz Przyszłości Kosowa (AK) otrzymał 5,6 proc. głosów, a Serbska Lista (SL) 4,8 proc. Z kolei Inicjatywa Socjaldemokratyczna (NISMA) 1,7 proc. Z 17 innych komitetów wyborczych, wśród nich reprezentujących mniej liczne mniejszości narodowe, żaden nie potrafił przekroczyć poparcia na poziomie 1 proc.
Premier Kurti już ogłosił wyborczy wynik „największym zwycięstwem w historii kraju”, jak podał portal Radia Wolna Europa. Zwolennicy zwycięskiej partii odpalili fajerwerki i świętując na ulicach Prisztiny.
W listopadzie prezydent Vjosa Osmani rozwiązała parlament i ogłosiła przedterminowe wybory po tym, jak ponad 50 prób utworzenia rządu zakończyło się niepowodzeniem. Poprzedni przedterminowe wybory do kosowskiego parlamentu miały miejsce w lutym bieżącego roku. Partia Kurtiego uzyskała wówczas 42,3 proc. głosów.
Kampania była wyraźnie mniej konfrontacyjna niż na początku tego roku, zwłaszcza ze strony VV. Analitycy ocenili, że ta zmiana odzwierciedlała świadomość partii, że może ponownie potrzebować partnerów do rządzenia. Jednak PDK i LDK deklarują chęć niedopuszczenia do powstania kolejnego rządu pod przewodnictwem Kurtiego. Jednak może mieć on nadzieję na wsparcie reprezentantów niewielkich, nieserbskich mniejszości etnicznych republiki.































