W środę siły zbrojne USA przypuściły kolejny atak na łodzie na Oceanie Spokojnym zidentyfikowane jako wykorzystywane przez przemytników narkotyków.
Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych (SOUTHCOM), poinformowało, że w środę celem ataku stało się „czterech mężczyzn-terrorystów narkotykowych”. We wspisie na portalu społecznościowym podano, że „Statek płynął znanym szlakiem przemytu narkotyków na wschodnim Pacyfiku i brał udział w operacjach przemytu narkotyków”. Zginęły cztery osoby. Nie podano ich personaliów. Do wpisu załączono nagranie.
On Dec. 17, at the direction of @SecWar Pete Hegseth, Joint Task Force Southern Spear conducted a lethal kinetic strike on a vessel operated by a Designated Terrorist Organizations in international waters. Intelligence confirmed that the vessel was transiting along a known… pic.twitter.com/Yhu3LSOyea
— U.S. Southern Command (@Southcom) December 18, 2025
Począwszy od 2 września operacja “Południowa Włócznia” doprowadziła już do zniszczenia 26 łodzi zidentyfikowanych przez amerykańskich wojskowych, jako wykoujące przemyt narkotyków. W atakach zginęło ponad 100 osób.
Ponieważ administracja Donalda Trumpa i wojskowi nie przedstawiają dowodów na zaangażowanie atakowanych w przestępczy proceder, kampania wzbudza pewną opozycję. Jednak w środę Izba Reprezentantów Kongresu USA, w której większość stanowią republikanie, zagłosowała stosunkiem głosów 216 do 210 przeciwko rezolucji, która wycofywałaby siły USA z działań zbrojnych przeciwko „jakiejkolwiek wskazanej przez prezydenta organizacji terrorystycznej na półkuli zachodniej”, chyba że Kongres wyrazi na nie zgodę, jak zrelacjonowała Al Jazeera.
Izba niższa amerykańskiego parlamentu zagłosowała też 213 głosami wobec 211 przeciwko rezolucji nakazującej prezydentowi wycofanie sił amerykańskich z działań wojennych przeciwko Wenezueli bez zgody Kongresu.
Prezydent USA Donald Trump przemytników za powiązanych z władzami Wenezueli. Od tygodni jego administracja wywiera presję na kraj znany z antagonizmu z USA. Trump zezwolił już na opercje specjalne CIA na wenezuelskim terytorium.
USA skoncentrowały też na Morzu Karaibskim znaczne siły zbrojne, łącznie z grupą okrętową największego lotniskowca świata USS Gerald Ford. Amerykanie podpisali też umowę o możliwości korzystania z lotnisk karaibskiej Dominikany. Swoje lotniska udostępni również położony tuż u wybrzeży Wenezueli Trynidad i Tobago. Władze Wenezueli postrzegają to, jako przygotowania do operacji “zmiany reżimu” w tym kraju.
29 listopada prezydent USA Donald Trump ogłosił zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą. Jednak władze sąsiadującej z nią Kolumbii ogłosiły, że nie będą przestrzegać tego zakazu.
11 grudnia amerykańscy żołnierze przejęli duży, choć psuty tankowiec u wybrzeży Wenezueli, który wcześniej przewoził jej ropę. 17 grudnia prezydent USA Donald Trump zapowiedział całkowitą blokadę objętych sankcjami tankowców kursujących do i z Wenezueli. Według Al Jazeery, Wenezuela zaczęła wykorzystywać swoją marynarkę wojenną do eskortowania tankowców.
Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum wezwała już ONZ do podjęcia działań w celu zapobieżenia wojnie. „Nie było jej tam. Musi ona podjąć się swojej roli, aby zapobiec rozlewowi krwi” – powiedziała w środę, powtarzając stanowisko Meksyku, przeciwnego interwencji i ingerencji zagranicznej w Wenezueli.
Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva powiedział, że jest „zaniepokojony postawą prezydenta Trumpa wobec Ameryki Łacińskiej i groźbami” – zacytowała Al Jazeera. Lula powiedział również, że wezwał Trumpa, początku tego miesiąca, do dialogu z Caracas.
aljazeera.com/kresy.pl































