Pentagon był przygotowany do przekazania Ukrainie pocisków manewrujących Tomahawk, jednak prezydent USA nie wydał dotąd zgody na ich wysłanie. Informację ujawnił były ambasador Stanów Zjednoczonych na Ukrainie William Taylor.
Resort obrony Stanów Zjednoczonych miał być w pełni przygotowany do przekazania Ukrainie pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Tomahawk, jednak decyzja polityczna w tej sprawie nie została dotąd podjęta. Informację przekazał były ambasador USA na Ukrainie William Taylor podczas spotkania EEF Talk organizowanego przez East Europe Foundation.
Taylor poinformował, że Pentagon zakończył wszystkie procedury planistyczne i był gotowy do realizacji ewentualnej decyzji prezydenta. Jak zaznaczył, po stronie amerykańskiego resortu obrony nie istniały bariery logistyczne ani sprzętowe. Były dyplomata stwierdził, że kwestia dostępności samych pocisków nie stanowiła problemu, a całość zależała wyłącznie od decyzji politycznej Białego Domu.
Zobacz też: Rosja ostrzega Europę: „Państwa przyjmujące amerykańskie rakiety stają się potencjalnymi celami”
Jednocześnie Taylor wskazał, że prezydent Donald Trump nie wydał dotychczas zgody na rozpoczęcie dostaw tego typu uzbrojenia na Ukrainę. Były ambasador podkreślił jednak, że temat nie został ostatecznie zamknięty, a możliwość przekazania Tomahawków nadal pozostaje rozważana. W jego ocenie dostarczenie tych pocisków nie stanowiłoby przełomu w konflikcie, lecz mogłoby stać się istotnym elementem presji wywieranej na Rosję.
William Taylor pełnił funkcję ambasadora Stanów Zjednoczonych na Ukrainie w latach 2006–2009, a następnie w latach 2019–2020 był chargé d’affaires w Kijowie. W trakcie wystąpienia odniósł się również do sposobu, w jaki obecna administracja amerykańska realizuje wsparcie wojskowe dla Ukrainy.
Były dyplomata zwrócił uwagę, że obecnie coraz częściej stosowany jest mechanizm sprzedaży uzbrojenia zamiast jego bezpośredniego przekazywania w ramach pomocy wojskowej. Zaznaczył, że w wielu przypadkach finansowanie takich zakupów przejmują państwa należące do NATO. Według Taylora taki model jest oceniany w Waszyngtonie jako bardziej stabilny w dłuższej perspektywie.
Taylor wyjaśnił również, że nowy sposób realizowania wsparcia pozwala ominąć procedurę zatwierdzania kolejnych pakietów pomocowych przez Kongres, co – jak wskazał – jest rozwiązaniem preferowanym przez administrację prezydenta Trumpa.
Kresy.pl





























