Administracja Donalda Trumpa rozważa przyznanie azylu politycznego Brytyjczykom krytykującym politykę imigracyjną, sprzeciwiającym się aborcji i agendzie gender. Jak podaje „Telegraph”, plan ten ma być „poważnym” sygnałem gotowości USA do ochrony wolności słowa.
Według podanych w niedzielę informacji dziennika „Telegraph”, administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa możliwość udzielania azylu politycznego Brytyjczykom, którzy krytykują politykę imigracyjną, sprzeciwiają się aborcji lub angażują się w działania sprzeciwu wobec agendy gender.
Źródło powiązane z Białym Domem określiło ten plan jako „poważny”. Gazeta ujawniła, że ewentualny status uchodźcy politycznego mógłby objąć m.in. osoby kwestionujące lewicowe podejście do płci biologicznej i kulturowej, krytyków polityki proimigracyjnej oraz przeciwników aborcji.
Chodzi m.in. osoby zatrzymywane za modlitwę w pobliżu klinik aborcyjnych.
Redakcja „Telegraph” zaznaczyła, że „interwencja ta jest kolejnym sygnałem gotowości prezydenta Trumpa do ingerencji w wewnętrzne sprawy Wielkiej Brytanii w obliczu rosnących transatlantyckich obaw dotyczących ochrony wolności słowa”.
Przypomniano również, że w styczniu po objęciu urzędu Trump wstrzymał przyjmowanie niemal wszystkich uchodźców, jednak stworzył precedens w przyznawaniu azylu politycznego, udzielając go Afrykanerom doświadczającym dyskryminacji rasowej w RPA.
Zobacz: Brytyjczyk skazany za modlitwę pod ośrodkiem aborcyjnym
Czytaj także: Została aresztowana za modlitwę przed kliniką aborcyjną. Teraz otrzyma odszkodowanie
telegraph.co.uk / Kresy.pl































