15 listopada 2025 roku, podczas badań prowadzonych na terenie dawnego poligonu w Bliźnie, wydobyto dobrze zachowaną głowicę rakiety V-2 oraz zestaw elementów jej konstrukcji, w tym fragment stożka balistycznego, turbopompy i wtryskiwacze.
Znalezisko pochodzi z miejsca, w którym pocisk eksplodował podczas testów prowadzonych tu przez Niemców w latach 1943–1944. To jedno z najciekawszych odkryć związanych z nazistowskim programem rakietowym.
„Cudowna broń Hitlera”
Blizna była jednym z kluczowych obszarów badań nad bronią rakietową III Rzeszy. Po zbombardowaniu ośrodka w Peenemünde Niemcy przenieśli część swoich testów na teren poligonu w Rzeszowskiem. Był to teren podporządkowany formacji SS z dowództwem w pobliskim Pustkowie.
Miejsce wybrano ze względu na gęste lasy, izolację i możliwość maskowania infrastruktury technicznej. Testowano tu kolejne odmiany rakiet Aggregat 4, czyli V-2 – pierwszej w historii bojowej rakiety balistycznej dalekiego zasięgu, która miała stać się elementem tzw. „cudownej broni Hitlera”. Każdy udany i nieudany eksperyment pozostawiał w terenie liczne pozostałości, a część z nich do dziś zalega pod ziemią.
Odnaleziona głowica mogła należeć do jednego z pocisków testowanych w ostatniej fazie funkcjonowania ośrodka. Lej, w którym ją odnaleziono, odpowiada charakterystyce eksplozji rakiety zasilanej alkoholem etylowym i ciekłym tlenem, co pozwoliło badaczom precyzyjnie ustalić miejsce prac wykopaliskowych. Znalezisko jest cenne nie tylko ze względu na stopień zachowania, lecz także dlatego, że rzadko udaje się odnaleźć integralne części tej broni w oryginalnym miejscu testów.
Poszukiwania przygotowało Centrum Kultury i Bibliotek Gminy Ostrów przy wsparciu lokalnych instytucji i grup eksploracyjnych. Wśród uczestników, obok specjalistów i pasjonatów, znalazł się Roman Rusin, syn Aleksandra Rusina ps. „Olek”, „Rusal”, żołnierza Armii Krajowej zaangażowanego w rozpoznanie niemieckich prac rakietowych. Merytoryczne wsparcie zapewnili eksperci Instytutu Pamięci Narodowej, w tym Paweł Lekki i dr Jacek Magdoń, oraz przedstawiciele służb konserwatorskich i archeologicznych.
Odkryte elementy trafią teraz do Parku Historycznego Blizna im. Wywiadu Armii Krajowej, gdzie przejdą konserwację i staną się częścią nowej ekspozycji dokumentującej niemiecki program rakietowy oraz rolę polskiego wywiadu w jego rozpracowaniu. Organizatorzy podkreślają, że okolice Blizny wciąż kryją ślady po testach V-1 i V-2, a sobotnie odkrycie otwiera drogę do kolejnych badań planowanych na następne lata.
AK jeszcze w czasie wojny wykradła plany
Alianci poznali szczegóły niemieckiego programu V-2 dzięki jednej z najskuteczniejszych operacji wywiadowczych okresu okupacji, prowadzonej przez Armię Krajową w rejonie tego właśnie poligonu – SS „Heidelager” Pustków–Blizna. Gdy Niemcy przenieśli tu próby swoich rakiet z Peenemünde, lokalne struktury podziemia rozpoczęły systematyczne obserwacje startów oraz zbieranie fragmentów rozbitych pocisków.
Jednym z pierwszych, którzy zdobyli cenne elementy konstrukcyjne, był Michał Kasza z Niwisk, komendant gminny Batalionów Chłopskich. Dostarczył on do AK trzynaście części V-2, w tym jedną o szczególnym znaczeniu, za co otrzymał podziękowanie Komendy Głównej.
Przełom nastąpił 20 maja 1944 roku, kiedy patrol Armii Krajowej przejął niewybuch rakiety w okolicach Sarnak. Pocisk udało się rozebrać i poddać dokładnym analizom, które prowadzili wybitni specjaliści współpracujący z podziemiem, m.in. prof. Janusz Groszkowski, prof. Marceli Struszyński oraz inż. Antoni Kocjan. To oni ustalili parametry techniczne V-2, sposób zasilania silnika, konstrukcję układu sterowania oraz dane pozwalające ocenić realny zasięg i możliwości bojowe tej broni.
Kulminacją całej operacji było przeprowadzenie lotu w ramach akcji „Most III”. W nocy z 25 na 26 lipca 1944 roku na polowe lądowisko „Motyl” pod Tarnowem przyleciał brytyjski samolot Dakota z polsko-brytyjską załogą. W drodze powrotnej oficer wywiadu AK, por. Jerzy Chmielewski „Rafał”, przekazał do Londynu siedem najważniejszych części rakiety oraz obszerną dokumentację — 30 stron Meldunku specjalnego 1/R nr 242 dotyczącego pocisków rakietowych.
Dzięki temu alianci otrzymali pełny obraz zaawansowania niemieckich prac nad V-2, co umożliwiło im skuteczniejsze planowanie bombardowań i ocenę zagrożenia ze strony nowej broni. Analizy dostarczone z okupowanej Polski uznaje się dziś za kluczowy wkład polskiego wywiadu w zahamowanie rozwoju rakiet balistycznych III Rzeszy.
Kresy.pl / IPN

Odpalenie V-2 (testy z lat wojny), źródło: Wikipedia.
Czytaj też: Nie wiedzieli, że Hitler przesunął datę ataku na Polskę. Incydent jabłonkowski































