Szef włoskiego resortu obrony Guido Crosetto oświadczył, że odzyskanie przez Ukrainę Krymu i terenów zajętych przez Rosję po 2022 roku jest obecnie niemożliwe. W rozmowie z dziennikarzem Bruno Vespą stwierdził, że Moskwa nie odda tych ziem, a Kijów – nawet z pomocą Zachodu – nie ma wystarczających sił, by je odbić.
Minister obrony Włoch Guido Crosetto ocenił, że Ukraina nie ma realnych szans na odzyskanie Krymu ani terytoriów zajętych przez Rosję po rozpoczęciu inwazji w 2022 roku. Jego wypowiedź przytacza agencja Ansa, cytując fragmenty wywiadu udzielonego dziennikarzowi Bruno Vespie do książki „Finimondo” („Wielki bałagan”), opublikowanej przez wydawnictwo Mondadori-Rai Libri.
Zobacz też: Kellogg: Trump pozwolił na ukraińskie ataki w głąb Rosji
„Odzyskanie terytoriów utraconych w 2014 roku i po lutym 2022 roku jest dziś przez wszystkich uważane za niemożliwe” – powiedział Crosetto. Jak dodał, „Rosja nigdy ich nie odda, a Ukraina nie ma wystarczających sił, by samodzielnie je odzyskać – nawet przy naszym wsparciu”.
Włoski minister zwrócił uwagę, że prezydent Rosji Władimir Putin nie może się wycofać, ponieważ wprowadził do konstytucji zmiany, które formalnie uznały okupowane tereny za część Federacji Rosyjskiej. „Putin postawił się w sytuacji, w której nie może negocjować” – stwierdził Crosetto.
Zobacz też: Media: Putin chce Doniecka w zamian za „pokój”. Takie warunki miał przedstawić Trumpowi
W wywiadzie minister odniósł się również do kwestii rosyjskiej propagandy. Podkreślił, że wielu Włochów uległo wpływom dezinformacji prowadzonej przez Moskwę. „Rosja już prowadzi przeciwko nam wojnę hybrydową i poznawczą. My, jako zwykli obywatele, często nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak jej propaganda przenika do naszych myśli i wpływa na kształtowanie idei kulturowych – poprzez działania w mediach społecznościowych i tradycyjnych, przy użyciu naukowo zaplanowanych metod infiltracji, a także klasycznej korupcji” – powiedział Crosetto.
Zobacz też: Wiceprezydent USA przyznaje, że Trump ma ograniczone możliwości zakończenia wojny na Ukrainie
Kresy.pl/Ansa































