Od meczu Rakowa Częstochowa z Maccabi Hajfa minęły dwa miesiące, a europejska federacja piłkarska wciąż nie podjęła decyzji w sprawie skandalicznego transparentu izraelskich kibiców. UEFA poinformowała, że „decyzja zostanie wydana w stosownym czasie”, nie podając żadnego terminu.
Od dwóch miesięcy UEFA nie podjęła decyzji w sprawie izraelskiego klubu Maccabi Hajfa po skandalicznym zachowaniu jego kibiców podczas meczu eliminacyjnego do Ligi Konferencji Europy z Rakowem Częstochowa. Spotkanie odbyło się 14 sierpnia w Debreczynie na Węgrzech. W jego trakcie doszło do dwóch głośnych incydentów, które wywołały oburzenie w Polsce.
Na trybunach izraelscy kibice wywiesili transparent z napisem „Murderers since 1939” („Mordercy od 1939”), co powszechnie uznano za obraźliwe i fałszujące historię. Jeszcze większe oburzenie wzbudziło zachowanie jednego z fanów Maccabi, który w czasie meczu symulował akt gwałtu na erotycznej lalce owiniętej w polską flagę.
Sprawa wywołała reakcję nie tylko środowiska sportowego, ale również polityków i instytucji państwowych. Interweniował między innymi prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki, który wezwał UEFA do natychmiastowej reakcji i potępienia takich zachowań.
Pomimo upływu dwóch miesięcy od tamtych wydarzeń, europejska federacja piłkarska nie wydała jeszcze żadnej decyzji dyscyplinarnej. Redakcja Kanału Sportowego, która zwróciła się do UEFA z pytaniem o aktualny stan postępowania, otrzymała w środę, 15 października, lakoniczną odpowiedź:
„Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA wyda decyzję w tej sprawie w stosownym czasie, jednak dokładna data nie została jeszcze ustalona. W tym momencie nie mamy żadnych nowych informacji.”
Zbigniew Boniek, były wiceprezydent UEFA, ujawnił w programie na kanale Meczyki, że rozmawiał z przedstawicielami federacji. Według niego władze piłkarskie sprawdzają, czy incydent nie był celową prowokacją. – Nim ukarzą klub, chcą zdobyć materiał, chcą wiedzieć, kto to wywiesił. Chcą się dowiedzieć, czy to są kibice tej drużyny, czy nie jest to jakaś prowokacja węgiersko-rosyjska. (…) Nie zapomnijmy, że ten mecz nie był w Izraelu, tylko był w Debreczynie. Nie chciałbym nikogo tłumaczyć, też oczekuję i liczę na surową karę za to, co się stało – powiedział Boniek.
Zobacz też: Izraelskie media uderzają w Polskę: „Polska obsesja trwa”
Według doniesień, UEFA bada hipotezę o prowokacji, jednocześnie nie odnosząc się do relacji świadków. Z ust dziennikarzy obecnych na stadionie oraz władz Rakowa płyną sygnały, że spotkanie miało charakter wyraźnie wrogi wobec Polaków. Kibice mieli nie tylko prezentować transparent, lecz także wznosić obelżywe hasła, w których nazywali Polaków nazistami.
Dziennikarz częstochowskiego portalu Na Wylot udostępnił w internecie nagranie, na którym widoczna jest agresywna atmosfera panująca na trybunach. Jak podkreślają komentatorzy, wrogość wobec Polaków była tam powszechnie obecna, a ataki słowne dotykały osób wyłącznie z uwagi na ich narodowość.
Hello @UEFA, it’s my recorded material on camera after #MHARCZ. You can use it 👇 pic.twitter.com/13IylKeVkf
— Jarosław Kłak (@GigiJarek) August 14, 2025
Zobacz też: Cztery tygodnie po skandalu z obrażeniem Polski – UEFA milczy w sprawie kibiców Maccabi Hajfa
Pomimo publicznego oburzenia i licznych apeli o surową karę, zarówno ze strony mediów, jak i opinii publicznej, UEFA do tej pory nie podjęła decyzji w tej sprawie. Federacja skupiła się na analizie wątku rzekomej prowokacji, pomijając fakt, że liczne świadectwa wskazują na jawne przejawy nienawiści wobec Polaków.
Kresy.pl/Kanał Sportowy
































