UEFA od sierpnia analizuje sprawę transparentu z napisem „Mordercy od 1939 roku”, wywieszonego podczas meczu Maccabi Hajfa – Raków Częstochowa. Jak wskazuje Zbigniew Boniek postępowanie utknęło z powodu wątpliwości proceduralnych.
Pod koniec sierpnia, podczas spotkania Maccabi Hajfa z Rakowem Częstochowa rozegranego na neutralnym stadionie w Debreczynie, na trybunach pojawił się transparent z hasłem „Mordercy od 1939 roku”. Incydent został objęty śledztwem UEFA, które – jak wynika z obecnych informacji – nadal nie zostało zakończone.
Do przedłużającej się procedury odniósł się Zbigniew Boniek na łamach portalu „Weszło”. Były wiceprezes UEFA zaznaczył, że sam regularnie pyta swoich znajomych w federacji o stan sprawy. Napisał: „Nie zamierzam w żadnym stopniu bronić skandalicznego incydentu, bo on również mnie zabolał”. Jednocześnie wskazał, że rozmowy z przedstawicielami UEFA potwierdzają, iż postępowanie okazało się bardziej skomplikowane, niż początkowo zakładano.
Według relacji Bońka, osoby pracujące przy postępowaniu tłumaczą zwłokę faktem, że mecz odbywał się na neutralnym terenie, co wywołało wątpliwości dotyczące charakteru samego zdarzenia. Jak wskazał: „Gdy pytam, słyszę, że sytuacja jest skomplikowana, bo mecz rozegrano na neutralnym gruncie i pojawiają się wątpliwości, czy chodziło o polityczną prowokację”. Przedstawiciele Maccabi Hajfa mieli wyraźnie odciąć się od incydentu, twierdząc, że ich kibice nie byli obecni na stadionie, a klub nie prowadził sprzedaży biletów.
Boniek podkreślił również, że europejska federacja nie zamierza działać pod presją czasu. Według niego UEFA obawia się wydania decyzji, która mogłaby zostać podważona w dalszych instancjach. Zwrócił uwagę, że federacja musi posiadać jednoznaczne podstawy, by uniknąć ewentualnej porażki proceduralnej.
Były wiceprezes UEFA dodał, że gdyby nadal pracował w strukturach organizacji, kilkukrotnie poprosiłby już o przedstawienie bieżącego statusu postępowania. Podkreślił: „Nawet jeśli nie zapadła żadna kara, jakieś ustalenia przecież muszą być”.
Na trybunach izraelscy kibice wywiesili transparent z napisem „Murderers since 1939” („Mordercy od 1939”), co powszechnie uznano za obraźliwe i fałszujące historię. Jeszcze większe oburzenie wzbudziło zachowanie jednego z fanów Maccabi, który w czasie meczu symulował akt gwałtu na erotycznej lalce owiniętej w polską flagę.
Sprawa wywołała reakcję nie tylko środowiska sportowego, ale również polityków i instytucji państwowych. Interweniował między innymi prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki, który wezwał UEFA do natychmiastowej reakcji i potępienia takich zachowań.
Pomimo upływu dwóch miesięcy od tamtych wydarzeń, europejska federacja piłkarska nie wydała jeszcze żadnej decyzji dyscyplinarnej. Redakcja Kanału Sportowego, która zwróciła się do UEFA z pytaniem o aktualny stan postępowania, otrzymała w środę, 15 października, lakoniczną odpowiedź:
„Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA wyda decyzję w tej sprawie w stosownym czasie, jednak dokładna data nie została jeszcze ustalona. W tym momencie nie mamy żadnych nowych informacji.”
Według doniesień, UEFA bada hipotezę o prowokacji, jednocześnie nie odnosząc się do relacji świadków. Z ust dziennikarzy obecnych na stadionie oraz władz Rakowa płyną sygnały, że spotkanie miało charakter wyraźnie wrogi wobec Polaków. Kibice mieli nie tylko prezentować transparent, lecz także wznosić obelżywe hasła, w których nazywali Polaków nazistami.
Dziennikarz częstochowskiego portalu Na Wylot udostępnił w internecie nagranie, na którym widoczna jest agresywna atmosfera panująca na trybunach. Jak podkreślają komentatorzy, wrogość wobec Polaków była tam powszechnie obecna, a ataki słowne dotykały osób wyłącznie z uwagi na ich narodowość.
Hello @UEFA, it’s my recorded material on camera after #MHARCZ. You can use it 👇 pic.twitter.com/13IylKeVkf
— Jarosław Kłak (@GigiJarek) August 14, 2025
Zobacz też: Cztery tygodnie po skandalu z obrażeniem Polski – UEFA milczy w sprawie kibiców Maccabi Hajfa
Pomimo publicznego oburzenia i licznych apeli o surową karę, zarówno ze strony mediów, jak i opinii publicznej, UEFA do tej pory nie podjęła decyzji w tej sprawie. Federacja skupiła się na analizie wątku rzekomej prowokacji, pomijając fakt, że liczne świadectwa wskazują na jawne przejawy nienawiści wobec Polaków.
Kresy.pl/Weszło































