22 wrzenia 2000 roku z taśm produkcyjnych w Tychach i Bielsku-Białej zjechały ostatnie egzemplarze Polskiego Fiata 126p – samochodu, który na trwałe zapisał się w historii Polski jako „maluch”.

To właśnie ten model zmotoryzował miliony rodzin i sprawił, że Polacy odkryli uroki turystyki samochodowej.

Historia Fiata 126p zaczęła się od decyzji władz PRL o zakupie licencji na tani samochód popularny. W październiku 1971 roku podpisano kontrakt z włoskim Fiatem. Nasz model powstał jako następca modelu Fiat 500. Opierał się o tę samą koncepcję małego auta miejskiego z silnikiem z tyłu i napędem na tył. 126 rozwijał rozwiązania „pięćsetki”, ale w nowej, kanciastej karoserii.

Kto nie marzył o 24 KM?

Pierwsze egzemplarze Polskiego Fiata 126p, składane jeszcze z włoskich podzespołów, zmontowano 6 czerwca 1973 roku w Fabryce Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej. Produkcja seryjna rozpoczęła się oficjalnie kilka tygodni później – 22 lipca, w dniu państwowego święta PRL. We wrześniu 1975 roku do bielskiej fabryki dołączył zakład w Tychach.

Tym samym, po blisko sześciu dekadach od pierwszych prasowych postulatów stworzenia w Polsce samochodu popularnego, marzenie to zostało zrealizowane. Hasło „samochód dla Kowalskiego” towarzyszyło zresztą pierwszej prezentacji auta w Warszawie w listopadzie 1972 roku.

Fiat 126p miał dwucylindrowy silnik chłodzony powietrzem, początkowo o pojemności 594 ccm i mocy 23 KM. Rozwijał prędkość maksymalną ok. 105 km/h, a zużycie paliwa wynosiło około 5 litrów na 100 km. Cena – 69 tys. zł – odpowiadała mniej więcej 20–25 średnim pensjom. Dlatego wprowadzono system przedpłat, który obowiązywał aż do końca PRL. Mimo trudnej dostępności, samochód stał się marzeniem większości Polaków.

„Maluch” szybko zyskał status ikony popkultury. W 1973 roku Maryla Rodowicz wjechała czerwonym fiatem na scenę festiwalu w Sopocie. Auto pojawiało się w filmach i serialach – od „Czterdziestolatka” po „Nie ma mocnych”. Było także dumą eksportową: w latach 70. i 80. wysyłano je m.in. do Węgier, Jugosławii czy Grecji, a w 1988 roku nawet do Australii i na Kubę. Łącznie z Polski wyjechało blisko 900 tys. egzemplarzy.

W 1977 roku powiększono silnik do 650 ccm (24 KM), a w 1987 roku pojawił się Fiat 126p bis z płaskim silnikiem 704 ccm i dodatkowym bagażnikiem. Powstawały też wersje specjalne – Komfort, dla inwalidów czy prototypy sportowe. Rajdowcy, jak Sobiesław Zasada, testowali „malucha” nawet na trasach Monte Carlo.

Czytaj też: Fiat czasowo wstrzymuje produkcję w fabryce w Tychach

3,3 mln egzemplarzy

Fiat 126p był nie tylko samochodem codziennym, ale też przepustką do rodzinnej turystyki. Choć niewielki i ciasny, woził całe rodziny wraz z przyczepami kempingowymi po Polsce i Europie – od Bułgarii po Hiszpanię. Te wspomnienia do dziś żyją w wielu domach.

Łącznie w latach 1973–2000 wyprodukowano w Polsce 3 318 674 egzemplarze, z czego ponad 1/4 trafiła na eksport. Ostatni „maluch”, żółty, trafił do Muzeum Fiata w Turynie. W Polsce pojazd doczekał się własnych zlotów i statusu auta zabytkowego.

„W Polsce każdy miał malucha i na niego mocno chuchał. Mały, tani, na urlopy, zjeździł z nami pół Europy” – śpiewał zespół Big Cyc w roku zakończenia produkcji. Słowa te dobrze oddają fenomen samochodu, który stał się symbolem epoki.

Dziś, gdy na jednego Polaka przypada statystycznie ponad półtora auta, trudno wyobrazić sobie czasy, gdy Fiat 126p był szczytem marzeń. To on jednak otworzył drogę do powszechnej motoryzacji i pozostaje jednym z najważniejszych rozdziałów w historii polskiej techniki.

Kresy.pl / Dzieje

Czytaj też: Fabryka Stellantis w Bielsku-Białej zamknięta. Linia produkcyjna przeniesiona do Brazylii

Tagi: , , , ,
forma płatności