Sytuacja w zakresie strategicznej stabilności wciąż się pogarsza, ale Rosja jest w stanie odpowiedzieć na wszelkie zagrożenia – oświadczył prezydent Rosji Władimir Putin w poniedziałkowym wystąpieniu.
Zgromadzenie Narodowe Władzy Ludowej w Hawanie zatwierdziło w czerwcu pakiet 176 reform gospodarczych, które mają dopuścić większy udział prywatnego kapitału, inwestycji zagranicznych i mechanizmów rynkowych w kubańskiej gospodarce.
Analitycy oceniają, że może to być największy zwrot gospodarczy na Kubie od rewolucji Fidela Castro z 1959 roku, choć podkreślają, że o znaczeniu reform zdecyduje ich faktyczne wdrożenie.
Pakiet przyjęty 18 czerwca 2026 roku przewiduje możliwość działania prywatnych banków, przekształcanie części przedsiębiorstw państwowych w spółki z udziałami, dopuszczenie prywatnych udziałowców do firm państwowych, rozwój prywatnych inwestycji w nieruchomości, większą autonomię przedsiębiorstw i gmin oraz możliwość bezpośredniego importu i eksportu bez pośrednictwa państwowych podmiotów. Przedsiębiorcy mają też uzyskać prawo prowadzenia więcej niż jednej firmy i zatrudniania ponad 100 pracowników.
Z Polski deportowano 44-letniego obywatela Ukrainy, którego dalszy pobyt uznano za zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Mężczyzna został przekazany stronie ukraińskiej na przejściu granicznym w Medyce i przez siedem lat nie będzie mógł wjechać do Polski ani pozostałych państw strefy Schengen.
Jak poinformowała we wtorek Straż Graniczna, deportacja była efektem współpracy funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu oraz Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Policjanci 6 lipca przekazali obywatela Ukrainy funkcjonariuszom Placówki Straży Granicznej w Zakopanem wraz z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej go do powrotu.
Z materiału dowodowego zgromadzonego przez policję wynikało, że cudzoziemiec wielokrotnie naruszał porządek prawny, a jego zachowanie negatywnie wpływało na bezpieczeństwo i spokój mieszkańców.
6 lipca w Krakowie odbędzie się pikieta przeciwko meczetowi na osiedlu Podwawelskim. Placówka formalnie funkcjonuje jako centrum kultury, jednak w praktyce służy spotkaniom muzułmanów i działa jako nielegalny meczet.
Prezes krakowskich struktur Ruchu Narodowego, partii wchodzącej w skład Konfederacji, poinformował w mediach społecznościowych o planowanej pikiecie. Protest ma odbyć się w poniedziałek, 6 lipca, o godzinie 19:00 przy ul. Dworskiej 1 na krakowskim osiedlu Podwawelskim, gdzie znajduje się meczet.
„W związku z otwarciem nowej „sali modlitewnej” w naszym mieście, którą tak naprawdę z pełną świadomością można nazwać meczetem, musimy reagować. Nie jesteśmy rasistami i islamofobami, jesteśmy Polakami, którzy troszczą się o własną kulturę i własny kraj. Nie ma naszej zgody na to, by w Polsce w ten sposób rozprzestrzeniała się religia muzułmańska. Polska to kraj europejski i kraj chrześcijański. Musimy pamiętać, że jeśli dzisiaj damy komuś palec, to jutro zostanie nam zabrana cała ręka. Nie możemy do tego dopuścić. Chcemy zapytać Was, mieszkańców Krakowa – co sądzicie o powstaniu tego miejsca? Czy właśnie takiej przyszłości i takiego otoczenia chcecie dla siebie i swoich dzieci?” – czytamy we wpisie polityka.
Amerykański serwis NOTUS dotarł do projektu wewnętrznego raportu Departamentu Skarbu USA, w którym analitycy porównują część obecnego boomu na sztuczną inteligencję do bańki internetowej z przełomu lat 90. i 2000.
Według NOTUS dokument ma ostrzegać, że firmy z sektora AI są dziś znacznie głębiej powiązane z amerykańską gospodarką niż spółki internetowe sprzed ponad dwóch dekad.
Z tego powodu ewentualne załamanie oczekiwań wobec sztucznej inteligencji mogłoby uderzyć nie tylko w giełdę, lecz także w prywatny rynek kredytowy, firmy finansujące budowę centrów danych, dostawców usług chmurowych, producentów chipów oraz przedsiębiorstwa energetyczne.
Gubernator obwodu nowosybirskiego ogłosił w poniedziałek wprowadzenia stanu podwyższonej gotowości na terytorium tego regionu. To kolejny taki region.
Decyzja została podjęta na posiedzeniu regionalnej komisji ds. zapobiegania i likwidacji zagrożeń oraz bezpieczeństwa pożarowego „w związku z rozwijającą się sytuacją”, jak zacytował portal RBK. Podobnie jak w przypadku tego rodzaju decyzji innych regionów Rosji, wiąże się ona z reglamentacją sprzedaży paliw jego mieszkańcom.
Limity paliwa na jedną transakcję na stacjach benzynowych zostały również zmienione i wynoszą nie więcej niż 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego. „Priorytetowy system tankowania dla pojazdów uprzywilejowanych, służb komunalnych i transportu publicznego na stacjach benzynowych Gazpromniefti pozostaje w mocy” – wyjaśniło biuro prasowe regionalnych władz.
Krzysztof Bosak zażądał pilnego przedstawienia Sejmowi pisemnej informacji o przekazaniu Ukrainie pocisków do systemów Patriot. Polityk Konfederacji odniósł się do wcześniejszych wypowiedzi szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz do informacji o sporze między rządem a otoczeniem prezydenta Karola Nawrockiego.
Sprawa dotyczy przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot. Wiceszef resortu obrony Cezary Tomczyk mówił w poniedziałek, że decyzja dotyczyła „kilku” rakiet i była uzgodniona ze Stanami Zjednoczonymi i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Zapewniał też, że w razie zagrożenia Polska miałaby otrzymać w ciągu pierwszej doby „dziesięć razy więcej” tego typu rakiet i systemów.
We wtorek Bosak zakwestionował sposób informowania opinii publicznej przez kierownictwo MON. Nawiązał do marcowego wpisu Władysława Kosiniaka-Kamysza, w którym szef resortu obrony zapewniał, że polskie Patrioty i ich uzbrojenie pozostają przeznaczone do ochrony kraju.
































