Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, z pochodzenia Ukrainiec, poinformował o planach zawarcia trójstronnej współpracy z Berlinem i Kijowem na rzecz reformy i odbudowy nauki na Ukrainie. Polityk w rozmowie z PAP wskazał cztery priorytety, w tym integrację z programami europejskimi oraz mobilność studentów i naukowców.
W zeszłym tygodniu wPolskiej Akademii Nauk odbyło się spotkanie poświęcone trójstronnej współpracy na rzecz reformy i odbudowy nauki na Ukrainie. Uczestniczyli w nim eksperci z Polski, Niemiec i Ukrainy; w jego ramach wiceminister nauki Andrzej Szeptycki rozmawiał z sekretarzem stanu w Ministerstwie Badań, Technologii i Kosmosu RFN dr. Marcusem Pleyerem oraz wiceministrem w Ministerstwie Nauki i Edukacji Ukrainy dr. Denysem Kurbatowem. Wcześniej resort komunikował w mediach społecznościowych, że spotkanie dotyczy zacieśnienia partnerstwa w obszarze nauki i szkolnictwa wyższego.
Trójstronna współpraca z Niemcami na rzecz nauki ukraińskiej. 🇵🇱🤝🇩🇪
Wiceminister @szeptycki podkreślił w rozmowie z PAP potrzebę zacieśnienia partnerstwa w zakresie nauki i szkolnictwa wyższego pomiędzy krajami.
Głównymi zadaniami będą: reforma ukraińskiej nauki, włączenie… pic.twitter.com/FrDISbwxp0
— Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (@MNiSW_GOV__PL) September 18, 2025
„Wspólnie z Niemcami i Ukrainą chcemy rozwijać współpracę na rzecz nauki ukraińskiej. Głównymi zadaniami będą: reforma ukraińskiej nauki, włączenie jej w programy europejskie, mobilność studentów i naukowców i zaangażowanie nauki w odbudowę Ukrainy” — powiedział PAP wiceminister nauki Andrzej Szeptycki. Jak wskazał, po wybuchu wojny w lutym 2022 r. udzielano doraźnego wsparcia naukowcom i studentom z Ukrainy, następnie w zakresie finansowano z budżetu państwa projekty międzyinstytucjonalne angażujące Polskę i Ukrainę. „Teraz przyszedł czas na kolejny etap, jakim jest próba podjęcia szerszej współpracy naukowej na rzecz nauki ukraińskiej, w szczególności z Niemcami” — powiedział PAP.
Wiceminister wyraził nadzieję na zintensyfikowanie partnerstwa w najbliższym czasie. „Pomysłów i zdiagnozowanych potrzeb mamy dosyć dużo. Ich lista już zresztą została sformułowana podczas konferencji Ukraine Recovery Conference, która w lipcu odbyła się w Rzymie. Obecnie jest to raczej kwestia ich dopracowania” — stwierdził w rozmowie z PAP. Wymienił cztery priorytety: reformę systemu nauki na Ukrainie, silniejsze włączenie w mechanizmy europejskie i programy, takie jak Erasmus+ czy Horyzont Europa, zwiększenie mobilności studentów i wykładowców oraz wykorzystanie potencjału nauki w procesie odbudowy kraju. „To są cztery główne priorytety, które wydaje mi się, że z perspektywy Ukrainy są najistotniejsze” — wskazał PAP Andrzej Szeptycki.
Wiceminister odwołał się do wypracowanych rozwiązań w polsko-niemieckiej współpracy naukowej. „Polska i Niemcy mają duże doświadczenie w obszarze współpracy dwustronnej. Udało nam się wypracować szereg mechanizmów bilateralnych, które dobrze działają. Myślę tutaj o Centrach Doskonałości Naukowej Dioscuri, o Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki; i chociażby tego typu rozwiązania można byłoby zaproponować też stronie ukraińskiej. Są też ośrodki niemieckie czy polsko-niemieckie, które już w tej chwili zajmują się Ukrainą. Na przykład na Uniwersytecie Europejskim Viadrina działa Centrum Studiów Polskich i Ukraińskich. Są rozmaite możliwości, które można wykorzystać” — podkreślił w rozmowie z PAP.
Podczas obrad przypomniano, że proces włączania nauki na Ukrainie w struktury międzynarodowe już trwa. W lipcu przedstawiciele Ukrainy, Włoch, Niemiec, Polski, Komisji Europejskiej i UNESCO podpisali w Rzymie deklarację na rzecz nauki, badań i innowacji na Ukrainie, łączącą podmioty publiczne i prywatne we wsparciu odbudowy i wzmocnienia tamtejszej nauki.
Andrzej Szeptycki to prof. Uniwersytetu Warszawskiego. Z pochodzenia jest Ukraińcem, a media zwracały też uwagę, że jest członkiem Związku Ukraińców w Polsce. W resorcie nauki odpowiada za współpracę międzynarodową. Szeptycki politycznie jest związany z partią Polska 2050 Szymona Hołowni. Kandydował w październikowych wyborach parlamentarnych do Sejmu z list Trzeciej Drogi.
Przypomnijmy, że w 2016 roku na portalu periodyku „Nowa Europa Wschodnia” Andrzej Szeptycki wezwał do ulegania ukraińskim warunkom niepodejmowania na poziomie politycznym tematyki zbrodniczej, antypolskiej działalności OUN-UPA i do milczenia o kresowym ludobójstwie. W 2020 roku podpisał się pod opublikowanym przez „Gazetę Wyborczą” listem „środowisk obywatelskich, artystów, intelektualistów, księży rzymskokatolickich, dziennikarzy i aktywistów” do ówczesnego wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego, w którym wezwano do przywrócenia dawnego napisu na pomniku nagrobnym bojowników UPA na górze Monastyrz na Podkarpaciu. Dwa lata wcześniej znalazł się w gronie proukraińskich osobistości, które apelowały do prezydenta Andrzeja Dudy, by nie odwoływać ze stanowiska ambasadora Polski w Kijowie Jana Piekło. Szeptycki opublikował na łamach „Rzeczpospolitej” artykuł, w którym twierdził, że i Polska, i Ukraina potrzebują uchodźców.
Warto przeczytać: Ambasador Ukrainy chce języka ukraińskiego w polskich szkołach. „Nie chcemy asymilacji”
Kresy.pl/Polskie Radio






























