Iran próbuje na przeforsować rezolucję Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) proklamującą zakaz ataków na cywilne instalacje atomowe.
Wysocy rangą irańscy urzędnicy sektora energetyki atomowej przebywają obecnie w Wiedniu, aby wziąć udział w 69. Konferencji Generalnej MAEA, która rozpoczęła się w poniedziałek i zakończy w piątek. Po przybyciu do stolicy Austrii Mohammad Eslami, szef Organizacji Energii Atomowej Iranu (AEOI), powiedział irańskim mediom państwowym, że konferencja jest też dobrą okazją do zwrócenia uwagi na działania MAEA, a w szczególności jej dyrektora, Rafaela Grossiego, które, według Irańczyków podważają wiarygodność agencji, jak zrelacjonowała Al Jazeera.
„Byliśmy świadkami braku profesjonalizmu ze strony agencji, ponieważ organ ten, nie zajmując żadnego stanowiska, nie potępił [ataków Izraela na Iran], a zamiast tego działał w sposób bardzo neutralny – perfekcyjnie stosował podwójne standardy” – powiedział Eslami, wskazując, że Grossi wielokrotnie i jednoznacznie potępiał ataki na ukraińską elektrownię jądrową w Zaporożu. Jak dodał – “Karta Narodów Zjednoczonych została naruszona w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu”.
Irańscy urzędnicy planują przeprowadzić negocjacje z niektórymi ze 180 państw członkowskich konferencji, ale przyznają, że istnieje możliwość, iż rezolucja nie zostanie nawet poddana pod głosowanie, podała Al Jazeera.
Według zastępcy szefa irańskiego programu atomowego Behruza Kamalwandiego, który również przebywa w Wiedniu, Stany Zjednoczone wywierają presję na państwa członkowskie, aby zablokowały rezolucję, a nawet „zagroziły agencji wstrzymaniem pomocy dla organizacji”. Irańczyk zauważył przy tym, że istnieją precedensy dla rezolucji wydawanych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ (RB ONZ) i Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (MAEA), podobne do tych proponowanych teraz przez Teheran.
Kamalwandi wskazał na rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 487, przyjętą w 1981 roku w celu jednoznacznego potępienia izraelskich nalotów na iracki reaktor jądrowy Osirak, jako naruszenia Karty Narodów Zjednoczonych i wzywającą Izrael do powstrzymania się od takich działań i uznał prawo wszystkich państw do rozwijania energii jądrowej w celach pokojowych, pod kuratelą MAEA. Wskazał również na dwie rezolucje Konferencji Generalnej MAEA, jedną przyjętą w 1985 roku, a drugą w 1990 roku, które podkreślały zasadę ochrony monitorowanych obiektów atomwoych i zobowiązywały państwa członkowskie do wspierania powszechnego poszanowania zakazu ataków.
Od czasu, gdy Stany Zjednoczone wycofały się jednostronnie z porozumienia nuklearnego zawartego przez Iran z mocarstwami światowymi w 2015 roku Rada Gubernatorów MAEA przyjęła cztery wspierane przez Zachód rezolucje przeciwko Iranowi.
13 czerwca w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Deklarowanym początkowo celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego wzięli oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Jednocześnie izraelska obrona przeciwpowietrzna nie była w stanie likwidować irańskich rakiet, które spadały na cele w centralnym Izraelu.
21 czerwca siły amerykańskie przeprowadziły ataki na trzy główne irańskie obiekty nuklearne – Fordo, Natanz i Isfahanie, przyłączając się do wojny Izraela. Donald Trump ujawnił w rozmowie z Seanem Hannity’m w Fox News, że na Fordow zrzucono sześć bomb typu „bunker-buster”, a na pozostałe obiekty wystrzelono 30 pocisków Tomahawk. W operacji uczestniczyły bombowce B-2.
Dyrektor generalny Rafael Grossi stwierdził po zakończeniu walk, że jej eksperci nie widzieli oznak, że Iran pracuje nad bronią jądrową. Zarazem ocenił, że Iran będzie mógł przywrócić wzbogacanie uranu w ciągu kilku miesięcy.
Ustami swojego ambasadora przy Organizacji Narodów Zjednoczonych władze Iranu zadeklarowały wtedy, że nie mają zamiaru zaprzestać samodzielnego wzbogacania uranu, traktując to jakie swoje “niezbywalne prawo”. Teheran wtedy dalszej współpracy z MAEA. Jednak ostatnio Najwyższa Narodowa Rada Bezpieczeństwa Iranu zgodziła się na przywrócenie kontroli agencji.
aljazeera.com/kresy.pl
































