W 2026 roku armia USA planuje podpisać pierwszy kontrakt na masową produkcję laserowych systemów obrony powietrznej montowanych na transporterach opancerzonych Stryker. O tym, czy trafią one do powszechnego użycia, zdecydują wyniki testów i gotowość wojska do rezygnacji z tradycyjnych rakiet przechwytujących.

Jak poinformował portal Defense One, armia Stanów Zjednoczonych planuje w 2026 roku zawrzeć pierwszy kontrakt na seryjną produkcję laserowych systemów obrony powietrznej instalowanych na transporterach opancerzonych Stryker. Ma to być kluczowy etap w długofalowych działaniach Pentagonu zmierzających do opracowania skutecznej broni wykorzystującej energię skierowaną.

Według informacji podanych przez szefa Dyrekcji Technologii Krytycznych armii USA, wdrożenie tego typu systemów na szeroką skalę będzie jednak zależeć od tego, czy wojsko zdecyduje się zrezygnować z nowoczesnych rakiet przechwytujących i innych obecnie stosowanych rozwiązań w zakresie obrony powietrznej.

W ostatnich latach Biuro ds. Szybkich Zdolności i Technologii Krytycznych (RCCTO) opracowało 17 prototypów laserowych systemów obrony powietrznej. Część z nich, w tym lasery o mocy 50 kilowatów firmy Raytheon montowane na pojazdach Stryker, została wysłana na Bliski Wschód w celu przeprowadzenia testów.

Wyniki prób poligonowych skłoniły dowództwo armii do uwzględnienia w budżecie na 2026 rok około 679 milionów dolarów na zamówienia produkcyjne, które mają objąć wyposażenie 44 pojazdów Stryker.

„Armia wybierze producenta w przyszłorocznym konkursie, który będzie otwarty nie tylko dla Raytheona, ale także dla innych firm” – przekazał dyrektor RCCTO, generał porucznik Robert Rush. Jak wyjaśnił, rzeczywistym kryterium oceny wartości lasera na polu walki będzie to, czy „ten młody żołnierz lub ten młody specjalista siedzący przy konsoli” będzie potrafił go użyć w ramach „wielowarstwowej obrony” obejmującej również „przechwytywacze nowej generacji, pociski Coyote i rakiety Stinger”.

Generał zaznaczył, że wyzwania pozostają niezmienne: zasięg i moc. Im bliżej ziemi lub morza, tym więcej cząstek stałych znajduje się w powietrzu, co zmniejsza skuteczność energii skierowanej. W efekcie nawet lasery dużej mocy działają najlepiej na krótkich dystansach.

Latem ubiegłego roku w Fort Sill w Oklahomie żołnierze przeprowadzili testy porównawcze laserów 50-kilowatowych i małych rakiet. Ustalono, że główną barierą we wdrażaniu nowych systemów jest preferencja wojska wobec sprawdzonych rozwiązań. Rush podkreślił, że warunkiem kontraktu będzie wysoka niezawodność sprzętu oraz brak konieczności korzystania z pomieszczeń sterylnych przy naprawach.

Kresy.pl/Defense One

Tagi: ,
forma płatności