Według „The Telegraph” władze w Kijowie są skłonne do podjęcia rozmów o zawieszeniu broni na obecnej linii frontu, o ile nie będzie to oznaczać międzynarodowego uznania rosyjskiej okupacji.
Władze Ukrainy są otwarte na możliwość rozważenia zawieszenia broni, jeśli jego warunki nie będą obejmować uznania przez społeczność międzynarodową rosyjskiej kontroli nad okupowanymi obszarami – informuje w piątek „The Telegraph”, powołując się na źródła w otoczeniu Wołodymyra Zełenskiego.
Jak podkreśla dziennik, ewentualne uznanie strat terytorialnych byłoby niezgodne z konstytucją Ukrainy, która nie dopuszcza możliwości zmiany granic kraju ani przez prezydenta, ani przez parlament. „To wynika z faktu, że Konstytucja kraju nie pozwala prezydentowi ani parlamentowi jednostronnie zmieniać terytorialnego składu państwa lub godzić się na naruszenie jego integralności terytorialnej” – zaznacza brytyjska gazeta.
Jednocześnie, według publikacji, prezydent Wołodymyr Zełenski przyznał, że odzyskanie terenów zajętych przez Rosję na drodze militarnej może już być niemożliwe. „Prezydent uważa, że należy szukać dyplomatycznych rozwiązań” – pisze „The Telegraph”, wskazując również na spadek społecznego poparcia dla dalszej wojny. „Tylko jedna czwarta Ukraińców chce walczyć z Rosją do końca – wynika z sondażu Gallupa opublikowanego w czwartek, co wskazuje na wyraźny spadek wiary społeczeństwa w osiągnięcie zwycięstwa” – czytamy.
Tymczasem według wcześniejszych doniesień Onetu, podczas jednego ze spotkań specjalny wysłannik USA Steve Witkoff miał przedstawić Władimirowi Putinowi propozycję porozumienia. Zakładała ona m.in. zawieszenie broni, ale nie pokój; de facto uznanie obecnych zdobyczy terytorialnych Rosji z odłożeniem formalnej decyzji na 49 lub 99 lat; zniesienie większości sankcji oraz ewentualne wznowienie współpracy energetycznej z Moskwą, w tym import rosyjskiego gazu i ropy.
Zobacz też: Putin wskazuje Zjednoczone Emiraty Arabskie jako możliwe miejsce spotkania z Trumpem
Władimir Putin może planować wykorzystać nadchodzące bezpośrednie negocjacje z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, by uzyskać polityczne zwycięstwo strategiczne w wojnie przeciwko Ukrainie – donosi „The New York Times”, powołując się na analizy ekspertów.
Według dziennika, celem rosyjskiego przywódcy nie jest przejęcie kolejnych czterech ukraińskich obwodów obok Krymu, lecz przywrócenie Ukrainy do rosyjskiej strefy wpływów politycznych. Oznaczałoby to między innymi: trwały zakaz przystąpienia Ukrainy do NATO, ograniczenie współpracy wojskowej z Zachodem, ustanowienie prorosyjskiego rządu w Kijowie oraz osłabienie zdolności obronnych państwa.
„The New York Times” zauważa, że właśnie takie rozwiązanie może być rzeczywistym celem Putina w potencjalnym spotkaniu z Donaldem Trumpem. Dotychczasowe rozmowy specjalnego wysłannika USA Steve’a Witkoffa z Putinem w Moskwie oceniono pozytywnie, lecz ich dokładna treść nie została ujawniona.
Kresy.pl/The Telegraph































