Główne Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy ostrzega, że rosyjskie służby specjalne intensywnie badają nastroje społeczne związane z protestami przeciwko ustawie nr 12414.
Według najnowszego raportu Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, rosyjskie służby specjalne oraz media propagandowe prowadzą dogłębną analizę sytuacji wewnętrznej na Ukrainie, koncentrując się szczególnie na protestach wywołanych ustawą nr 12414. Celem tych działań jest wykorzystanie społecznego niezadowolenia do osłabienia zdolności obronnych państwa oraz zdyskredytowania Ukrainy w oczach Zachodu.
W opublikowanym komunikacie ukraiński wywiad wojskowy wskazuje, że „na terenie Ukrainy Rosja rozważa możliwości wykorzystania społecznego niezadowolenia, by maksymalnie zaostrzyć sytuację, używając dostępnych zasobów wpływu, w tym środków informacyjnych”.
Służby ostrzegają również przed rosyjskimi próbami wywoływania chaosu społecznego i destabilizacji. Według raportu, celem Kremla jest polaryzacja społeczeństwa, eskalacja protestów i podważenie stabilności państwa. Zaznaczono, że Moskwa może posunąć się do inspirowania działań prowokacyjnych, które mają przyczynić się do dalszego pogłębiania kryzysu wewnętrznego.
Po podpisaniu przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ustawy krytykowanej za ograniczenie niezależności NABU i SAPO, sam prezydent jest krytykowany za zmiany w kierunku autorytaryzmu.
Jeden z byłych urzędników ukraińskich, który w rozmowie z ABC News poprosił o anonimowość, stwierdził: „Nie przegrywamy wojny dlatego, że Zachód nie dał nam wystarczająco dużo broni. Przegrywamy ją przez korupcję, brak profesjonalnego zarządzania i przez to, że wielu ludzi nie widzi sensu, by walczyć za autokrację Zełenskiego.” Dodał także: „Jermak to tylko dobry wykonawca woli Zełenskiego.”
Witalij Szabunin, znany działacz antykorupcyjny i były przewodniczący pierwszej Rady Nadzorczej przy NABU, ostrzega, że nowe przepisy umożliwią prokuratorowi generalnemu – mianowanemu przez prezydenta – „zamykanie wszystkich śledztw dotyczących przyjaciół prezydenta.”
W demonstracjach w Kijowie wziął udział również mer stolicy, Witalij Kliczko, który od dawna znajduje się w konflikcie z administracją Zełenskiego. W zamieszczonym na Telegramie wpisie napisał:
„To na pewno nie przybliża Ukrainy do Unii Europejskiej. Na pewno nie przybliża do demokracji, rządów prawa i praworządności – do tych wartości, za które dziś giną nasi żołnierze w krwawej walce z agresorem.”
Według Kliczki, zwolennicy nowej ustawy „ciągną Ukrainę coraz szybciej ku autorytaryzmowi, zasłaniając się wojną, niszcząc instytucje antykorupcyjne, samorząd, uciszając aktywistów i dziennikarzy.”
Dziennikarka Inna Wedernikowa oceniła krótko: “Prezydent Zełenski jest o krok od autorytaryzmu”.
Kresy.pl/ZN.ua






























