Izraelska partia ultraortodoksyjna, będąca kluczowym partnerem rządzącym premiera Benjamina Netanjahu, ogłosiła we wtorek rano, że opuszcza koalicję rządową.
Dwie frakcje Zjednoczonego Judaizmu Tory oświadczyły, że odchodzą z koalicji rządzącej z powodu nieporozumień wokół ustawy, która miałaby uregulować procedurę zwolnień z obowiązku służby wojskowej dla ortodoksyjnych wyznawców judaizmu uczęszczajacych do szkół i uczelni reglijnych, jak podała agencja informacyjna Associated Press.
„Po tym, jak rząd wielokrotnie naruszał swoje zobowiązania dotyczące zapewnienia statusu żydowskich studentów seminariów duchownych” jej liderzy ogłosili „swoją rezygnację z koalicji i rządu”– poinformowała w oświadczeniu frakcja Degel HaTorah.
Politycy dwóch judaistycznych partii dali Netanjahu 48 godzin na przyjęcie oczekiwanej przez nich ustawy, jako czas na w którym moga wycofać swoję decyzje o przejściu do opozycji.
Odejście ortodoksyjnych judaistów będzie oznaczać, jak podkreśliła AP, że rząd Netanjahu zostanie uzależniony od nacjonalistycznych partii “Żydowska Siła” Itamara Ben-Gwira i Unii Narodowej Becalela Smotricza. Partie te uzależniają swoje poparcie dla gabinetu obecnego premiera Izraela od nieprzystawania na zakończenie wojny w Strefia Gazy inaczej niż całkowitym izraelskim militarnym zwycięstwem, które łączą wręcz z zakończeniem obecności Palestyńczyków w Strefie Gazy.
Obie partia już raz wycofały się z koalicji rządzącej, gdy Netanjahu przystał w styczniu na rozejm z Hamasu, który następnie zerwał w marcu. Po wznowieniu walk Ben-Gwir i Smotricz wrócili do rządu.
Właśnie trwają negocjacje w sprawie kolejnego rozejmu w Strefie Gazy. Donald Trump chciałby, by trwał przez 60 dnia i został zawarty jeszcze w bieżącym tygodniu.
apnews.com/kresy.pl
































