Podczas poniedziałkowego wystąpienia na Giełdzie Papierów Wartościowych premier Donald Tusk poinformował, że Polska awansowała na 20. pozycję w globalnym zestawieniu gospodarek, wyprzedzając pod tym względem Szwajcarię. Jak przekazał, „naprawa dzisiaj przede wszystkim polega na usuwaniu przepisów, a nie dodawaniu nowych”.
Wydarzenie zorganizowane w poniedziałek pod hasłem “Deregulacja. Znosimy bariery, ułatwiamy życie” dotyczyło postępów prac nad kompleksowym pakietem zmian prawnych, które mają uprościć funkcjonowanie państwa oraz codzienne życie obywateli i firm. Tusk z satysfakcją ogłosił, że w bieżącym roku Polska osiągnęła 20. miejsce na świecie pod względem wielkości gospodarki, co – jak zaznaczył – jeszcze niedawno było trudne do wyobrażenia.
“W tej kategorii wielkości gospodarek Polska właśnie w roku 2025 będzie na miejscu dwudziestym na świecie i wyprzedzi Szwajcarię. Wiem, większa populacja, większe państwo, ale… pomyślmy szczerze: czy 10, 15, 5 lat temu, jeśli ktoś powiedziałby, że Polska gospodarka będzie większa od szwajcarskiej, to niektórzy pewnie stukaliby się w głowy” – stwierdził premier.
Zdaniem szefa rządu, sukces ten był możliwy dzięki wysiłkowi tysięcy osób zaangażowanych w deregulację – od społecznych inicjatyw, przez administrację publiczną, aż po parlamentarzystów. Według niego 2025 rok może zostać zapamiętany jako symboliczny przełom w pokonywaniu ograniczeń instytucjonalnych i ekonomicznych.
“To, co było niemożliwe w wielu miejscach na świecie, to, co było niemożliwe w Polsce, w tym roku staje się możliwe. I są to nie tylko znaki nadziei, ale także twarde fakty” – dodał.
Czytaj: Brzoska: polskie przepisy faworyzują zagraniczne firmy, a Bruksela ogranicza naszą konkurencyjność
Wskazując na stojący obok stos segregatorów z uchylonymi przepisami, powiedział: “W sumie, gdybyśmy naprawdę pokazali, ile przepisów poszło out, ta pryzma byłaby zdecydowanie większa”.
Premier zaznaczył też, że uproszczenia prawne są nierozerwalnie związane z postępującą cyfryzacją państwa. “To jest uproszczenie wszystkich możliwych procedur, które dotykają obywatela i przedsiębiorstwa każdego dnia. Żeby skończyć z tymi tonami papieru, tymi codziennymi potwierdzeniami, które można spokojnie sprawdzić w cyberprzestrzeni” – tłumaczył, wskazując symbolicznie na przygotowany smartfon.
Tusk określił trwające reformy jako „największą zmianę ustrojową od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej”, dodając, że proces deregulacji wymaga długoterminowego zaangażowania. “To nie jest jednorazowe zadanie. Deregulacja to jedno z największych rezerw, które może być kolejnym silnikiem wzrostu i konkurencyjności polskiej gospodarki”. Zaznaczył też, że zamierza szukać poparcia dla dalszych zmian na forum międzynarodowym.
“To nie jest proste zadanie, przekonać liderów europejskich, bo często tkwią w rutynie, że poprawa rzeczywistości to kolejny przepis. Tymczasem naprawa polega na usuwaniu przepisów, a nie dodawaniu nowych” – oświadczył.
„Z moim kolegą holenderskim podejmę ten temat jeszcze nie raz, bo dobrze rozumie potrzebę zmian” – dodał.
Po premierze głos zabrał Rafał Brzoska, który zaznaczył znaczenie przejrzystości w całym procesie deregulacyjnym. “Projekty deregulacyjne zostały poparte przez dużą miażdżącą większość sejmową, [to nie udałoby się – przyp. red.] bez transparentności” – podkreślił.
Szef InPostu zaznaczył, że nie obawia się otwartego dialogu i krytyki – także tej pochodzącej z politycznych sporów. “To, co udało się osiągnąć, to dopiero początek” – powiedział. “Jeżeli udało nam się choć raz coś poprawić, co wydawało się nie do poprawienia, to nie mamy już wytłumaczenia, że nie uda się w innych przypadkach”.
Wyraził opinię, że kluczową rolę odgrywają merytoryczne argumenty ekspertów i rzeczowa debata, a sam projekt reform zyskał poparcie ponad podziałami politycznymi – nawet wśród początkowych przeciwników z PiS czy Konfederacji.
Z kolei Maciej Berek poinformował, że rząd przekazał do Sejmu propozycje zmian w 214 ustawach. Jak dodał, Rada Ministrów koncentruje się przede wszystkim na drobnych korektach ułatwiających życie obywateli. Zaznaczył, że ważne było unikanie tzw. „przederegulowania” i że planowane jest przejście z intensywnej fazy zmian do długofalowej, bardziej stabilnej kontynuacji.
Na zakończenie konferencji Adam Malinowski podkreślił, że bez zaangażowania przedsiębiorców cały ten „nowy wiatr zmian” nie byłby możliwy. Dodał, że to właśnie ludzie stanowili fundament powodzenia całego przedsięwzięcia.
Zobacz: Andrzej Duda spotkał się z Rafałem Brzoską. „Prezydent wyraził duże zainteresowanie”
biznes.interia.pl / Kresy.pl































