Ustami swojego ambasadora przy Organizacji Narodów Zjednoczonych władze Iranu zadeklarowały, że nie mają zamiaru zaprzestać samodzielnego wzbogacania uranu.
Amir-Sajjid Irawani, przedstawiciel Iranu przy ONZ, mówi, że jego kraj „nigdy nie zaprzestanie” wzbogacania uranu, ponieważ jest to jego „niezbywalne prawo”, Al Jazeera zacytowała fragment jego wypowiedzi dla CBS News. Jako sygnatariusz układu o nierozprzestrzenianiu broni atomowej, Iran ma prawo do rozwijania cywilnego sektora jądrowej, w tym do wzbogacania uranu, o ile pozostaje ono utrzymane w pewnych granicach, stwierdził Irawani.
„Wzbogacanie jest więc naszym prawem, niezbywalnym prawem, i chcemy wdrożyć to prawo. Myślę, że wzbogacanie nigdy się nie skończy” – dyplomata określił politykę swojego państwa.
13 czerwca w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Deklarowanym początkowo celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Minister obrony Israel Kac przyznał jednak potem, że celem Tel Awiwu jest to, aby “podważyć reżim” Republiki Islamskiej Iranu. Sama nazwa operacji izraelskiej “Powstający lew”, była nawiązaniem do przedrewolucyjnej symboliki na fladze Iranu z czasów szachów, co również uznano za mobilizowanie irańskich przeciwników systemu politycznego i elity Republiki Islamskiej. Jednak w środę Netanjahu stwierdził, że cel ten nie mógł by osiągnięty.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
21 czerwca wieczorem siły amerykańskie przeprowadziły ataki na trzy główne irańskie obiekty nuklearne – Fordo, Natanz i Isfahanie, przyłączając się do wojny Izraela. Donald Trump ujawnił w rozmowie z Seanem Hannity’m w Fox News, że na Fordow zrzucono sześć bomb typu „bunker-buster”, a na pozostałe obiekty wystrzelono 30 pocisków Tomahawk. Według anonimowego źródła w administracji USA, w operacji uczestniczyły bombowce B-2.
Jednak poniedziałkowe bombardowania Fordo, tym razem w wykonaniu Izraela, nasuwają pytania o skuteczność amerykańskiego ataku.
We wtorek Trump ogłosił zawieszenie broni miedzy Izraelem i Iranem, choć przed południem tego dnia dochodziło do jego naruszeń.
Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi stwierdził już po zakończeniu walk, że jej eksperci nie widzieli oznak, że Iran pracuje nad bronią jądrową. Zarazem ocenił, że Iran będzie mógł przywrócić wzbogacanie uranu w ciągu kilku miesięcy.organizacji nie
aljazeera.com/kresy.pl





























