Wywodzący się z lokanego skrzydła Al Kaidy tymczasowy prezydent Syrii Ahmed asz-Szara zasygnalizował w wywiadzie dla amerykańsko-żydowskiego medium gotowość do dialogu z Izraelem.
Reporter mającego siedzibę w Kaliforni Jewish Journal odwiedził asz-Szarę w Damaszku pod koniec maja. Sam wywiad opublikowany został 28 maja. Tymczasowy prezydent na wstępie zadeklarował wolę zdecydowanego odcięcia się od polityki poprzedników – rodu Asadów, którzy pozostawali wrogami Izraela. „Przeszłość jest obecna — w oczach każdej osoby, na każdej ulicy, w każdej rodzinie. Ale naszym obowiązkiem teraz nie jest jej powtarzać. Nawet w łagodniejszej wersji. Musimy stworzyć coś zupełnie nowego” – powiedział asz-Szara.
Były lider syryjskiego skrzydła Al Kaidy, a potem dżihadystycznej organizacji Dżabhat an-Nusra zadeklarował w maju, że Syria otwarta jest dla wszystkich: muzułmanów, chrześcijan, druzów i żydów. “Zapraszamy do stołu wszystkie głosy — świeckie, religijne, plemienne, akademickie, wiejskie i miejskie. Państwo musi teraz słuchać bardziej niż rozkazywać” – zadeklarował asz-Szara.
W rozmowie z dziennikarzem amerykańsko-żydowskiego tygodnika odniósł się on także do kwestii stosunków z Izraelem. „Chcę być jasno zrozumiany […] Era niekończących się bombardowań typu <<wet za wet>> musi się skończyć. Żaden naród nie prosperuje, gdy jego niebo wypełnia strach. Prawda jest taka, że mamy wspólnych wrogów — i możemy odegrać ważną rolę w bezpieczeństwie regionalnym” – stwierdził asz-Szara.
Sformułowanie o “wspólnym wrogu” może się odnosić do Iranu, który właśnie stał się celem agresji militarnej Izrael. Izraelskie naloty prowadzone są przez przestrzeń powietrzną Syrii, nad terytorium tego państwa odbywało się powietrzne tankowanie izraelskich samolotów uderzeniowych. Pojawiły się informację o tym, że tymczasowe władze Syrii wyraziły na to zgodę.
Asz-Szara nie zaproponował oficjalnego nawiązania relacji z Izraelem, ale wzywał go do dialogu. Jak powiedział – „Pokój trzeba wywalczyć poprzez wzajemny szacunek, a nie strach. Będziemy angażować się tam, gdzie jest uczciwość i jasna ścieżka do współistnienia — i odejdziemy od wszystkiego, co jest gorsze”.
Wyraził chęć powrotu do ducha porozumienia o wycofaniu z 1974 r. — nie tylko jako linii zawieszenia broni, ale jako podstawy wzajemnej ochrony ludności cywilnej, zwłaszcza społeczności druzyjskich w południowej Syrii i na Wzgórzach Golan. Wskazuje to na pogodzenie się asz-Szary z okupacją i aneksją syryjskich Wzgórz Golan przez Izrael.
Tymczasowy prezydent Syrii wiąże wielkie nadzieję z Donaldem Trumpem. „Niezależnie od tego, jak przedstawiają go media” — powiedział asz-Szara — „ja widzę w nim człowieka pokoju. Obaj zostaliśmy zaatakowani przez tego samego wroga”. Jak dodał w innej części wywiadu – “Chcemy, aby Stany Zjednoczone współpracowały z nami — w zarządzaniu, w walce z korupcją, w budowaniu instytucji opartych na uczciwości i integralności”.
Asz-Szara jako młody działacz związał się z Al Kaidą. W toku wojny domowej w Syrii, jak wybuchła w 2011 r., stał się liderem lokalnego skrzydła organizacji założonej przez Osamę ibn Ladena – Dżabhat an-Nusra. Następnie asz-Szara odciął się od organizacji-matki i przekształcił swój Front w Hajat Tahrir asz-Szam.
27 listopada 2024 r. odziały tej islamistycznej organizacji i mniejszych ugrupowań antyrządowych rozoczęły z Idlib atak na prowincję Aleppo, który przyniósł im zajęcie większości jej obszaru. Ofensywa uruchomiła proces gwałtownej implozji struktur Syryjskiej Republiki Arabskiej, dekompozycji jej elit i demoralizacji sił zbrojnych.
W nocy z 7 na 8 grudnia oddziały buntowników wkroczyły do stolicy Syrii, Damaszku. Sił rządowe nie stawiły żadnego oporu. Telewizja publiczna nadała wówczas proklamację asz-Szary, znanego szerzej jako Mohammed al-Dżulani, który ogłosił przejęcie władzy. Jeszcze 8 grudnia potwierdzono, że obalony prezydent Baszar al-Asad przebywa w Moskwie.
HTS proklamował rząd tymczasowy, a asz-Szara został ogłoszony tymczasowym prezydentem z bardzo szerokimi kompetencjami.
USA i Unia Europejska znoszą sankcje wobec Syrii.
W marcu doszło do pogromów ludności alawickiej w regionie Latakii, które przez kilka dni odbywały się bez skutecznego przeciwdziałania ze strony władz HTS, a czasem przy współudziale ich funkcjonariuszy. Dochodziło już również do konfliktów nowej władzy z druzami. Część z nich wysuwała już hasła objęcia zamieszkanych przez nich terenów południowej Syrii kontrolą Izraela. Ten podejmował już działania zbrojne na ich rzecz.
jewishjournal.com/kresy.pl































