Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że jego prawnicy muszą przestudiować amerykańską propozycje, ponieważ nie obejmuje ona przyszłych gwarancji bezpieczeństwa. Projekt umowy zakłada, że Kijów miałby przekazywać Waszyngtonowi wszystkie zyski z działalności funduszu, aż Ukraina spłaci pomoc udzieloną jej przez USA.
Ukraiński przywódca powiedział 28 marca reporterom, że prawnicy Kijowa muszą przejrzeć projekt, zanim będzie mógł powiedzieć więcej na temat oferty USA, której streszczenie sugerowało, że USA domagały się wszystkich dochodów Ukrainy z zasobów naturalnych. Zełenski ujawnił, że nowa umowa dotarła do Kijowa w piątek.
Ukraiński prezydent dodał również, że Kijów nie uzna miliardów dolarów dawnej pomocy USA za pożyczkę, choć nie powiedział, czy takie żądanie znalazło się w najnowszym projekcie, który otrzymał wysoki rangą urzędnik rządowy.
Zełenski stwierdził jednak, że tekst umowy „zupełnie różni się” od wcześniejszej umowy ramowej, którą miał podpisać z Donaldem Trumpem, zanim ich rozmowy przerodziły się w konflikt w zeszłym miesiącu.
Jak wynika ze streszczenia udostępnionego agencji Reuters, najnowsza propozycja USA wymagałaby od Kijowa przekazania Waszyngtonowi całego zysku z funduszu kontrolującego zasoby Ukrainy, dopóki Ukraina nie spłaci całej amerykańskiej pomocy wojennej, powiększonej o odsetki.
Zełenski mówił, że akceptuje pomysł podpisania korzystnego dla obu stron porozumienia w sprawie minerałów ze Stanami Zjednoczonymi, chociaż nie podpisałby umowy, która zubożyłaby jego kraj.
Zgodnie ze streszczeniem umowa stanowi, że Waszyngton będzie miał pierwszeństwo zakupu wydobytych zasobów i odzyska wszystkie pieniądze przekazane Ukrainie od 2022 r., powiększone o odsetki w wysokości 4 proc. w skali roku, zanim Ukraina uzyska dostęp do zysków funduszu.
Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, dochody budżetu Ukrainy na 2024 r. obejmowały m.in. 1,2 mld dolarów z tytułu opłat za dzierżawę zasobów, 1,8 mld dolarów z dywidend i innych płatności z tytułu udziałów państwa w przedsiębiorstwach państwowych oraz 19,4 mld dolarów z zysków przedsiębiorstw państwowych.
Wspólny fundusz inwestycyjny byłby zarządzany przez US International Development Finance Corporation i miałby zarząd składający się z pięciu osób, trzech wyznaczonych przez USA i dwóch przez Ukrainę. Środki byłyby zamieniane na walutę obcą i przekazywane za granicę.
Wcześniejsza wersja umowy, na którą Ukraina zgodziła się w zasadzie przed wizytą Zełenskiego w Białym Domu w zeszłym miesiącu, miała warunki, które wydawały się bardziej korzystne dla Ukrainy. Proponowała wspólny fundusz inwestycyjny, w którym Ukraina miałaby wnosić 50 proc. dochodów z przyszłych zysków z państwowych zasobów naturalnych.
Kijów oświadczył, że poprzednia wersja była jedynie umową ramową, która miała stanowić podstawę bardziej szczegółowej umowy, która miała zostać uzgodniona później.
Zełenski stwierdził także, że Ukraina nie zaakceptuje umowy dotyczącej minerałów ze Stanami Zjednoczonymi, która zagroziłaby jej przystąpieniu do Unii Europejskiej.
Jak informowaliśmy, administracja Donalda Trumpa zabiega o wpływ na inwestycje infrastrukturalne i wydobywcze na Ukrainie, jednocześnie blokując dostęp państwom unijnym. Proponowana umowa miałaby objąć szeroki zakres projektów, w tym dotyczących dróg, kolei, portów, kopalni, ropy, gazu oraz innych kluczowych surowców.
27 marca obrady Rady Najwyższej Ukrainy zostały przerwane z powodu blokady mównicy przez posłów. Powodem była dyskusja na temat nowej wersji umowy mineralnej z USA, której szczegóły wywołały kontrowersje.
Umowa, która liczy 58 stron, została przedstawiona przez ukraińską delegację w wyniku rozmów z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych. Nowa wersja umowy rozszerza zakres zasobów naturalnych, do których Stany Zjednoczone miałyby mieć dostęp. Dotyczy to przede wszystkim ropy naftowej i gazu, ale także innych zasobów, które miałyby być dostępne dla amerykańskich firm. Ponadto, umowa przyznaje USA pierwszeństwo w decyzjach o nowych inwestycjach infrastrukturalnych na Ukrainie, a także możliwość wprowadzenia zakazu sprzedaży ukraińskich zasobów innym państwom.
Szacuje się, że na Ukrainie wydobywa się 20 kluczowych minerałów i metali, co plasuje ją w pierwszej dziesiątce światowych importerów. W raporcie „The Washington Post” z 2022 r. wartość rezerw mineralnych Ukrainy określono na 26 bln dolarów, z czego prawie połowa znajduje się na obszarach znajdujących się obecnie pod kontrolą Rosji.
Przeczytaj: AP: Rosjanie planują wielką ofensywę na całej linii frontu
Zobacz również: Rosyjskie źródła: siły ukraińskie wkroczyły do obwodu biełgorodzkiego, trwają walki
Kresy.pl/reuters.com































