Jak wynika z informacji rosyjskich blogerów wojskowych, siły ukraińskie wkroczyły w ramach lokalnej ofensywy na terytorium obwodu biełgorodzkiego. Zdaniem analityków, nie można tu jednak mówić o przełomie.
Rosyjscy blogerzy wojskowi podali w piątek, że obwód biełgorodzki w Rosji stał się miejscem starć między siłami ukraińskimi i rosyjskimi. Informuje o tym także agencja Reuters, w oparciu o wspomniane źródła. Do walk miało dojść w czasie, gdy Ukraina traci kontrolę nad częścią obwodu kurskiego, zajętego w ubiegłym roku.
Kilku rosyjskich korespondentów wojskowych poinformowało w piątek, że oddziały ukraińskie wkroczyły na terytorium obwodu biełgorodzkiego i prowadzą walki z siłami rosyjskimi. Informacji tych nie potwierdziły oficjalnie ani władze Ukrainy, ani Rosji. Ministerstwo Obrony Rosji przekazało jedynie, że 10 dni wcześniej jednostki armii rosyjskiej udaremniły pięć prób przekroczenia granicy w tym rejonie.
Strona ukraińska nie odniosła się oficjalnie do doniesień. W ocenie Reutera, może mieć to związek z bezpieczeństwem operacyjnym.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w Kijowie, że wojska ukraińskie „podjęły pewne kroki” na terytorium Rosji poza obwodem kurskim w celu zmniejszenia presji na oddziały działające w tym rejonie. Dodał, że działania te miały na celu „ograniczenie koncentracji” rosyjskich wojsk i były prowadzone „nieco poniżej obwodu kurskiego”. Lokalizacji nie sprecyzował.
Dodajmy, że w połowie marca br. Andrii Kowalenko z Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy zasugerował, że siły ukraińskie mogą operować w obwodzie biełgorodzkim, aby „neutralizować zagrożenia” ze strony Rosjan.
Według rosyjskiego bloga wojskowego Rybar walki miały miejsce m.in. w miejscowości Popowka, gdzie obie strony wykorzystywały drony. Inny, podobnie sprofilowany kanał na Telegramie, Two Majors, informował o działaniach obronnych rosyjskich wojsk.
„Ciągle dochodzi do ataków na zgrupowania Sił Zbrojnych Ukrainy, ale wróg nadal ma poważny potencjał ofensywny na tym kierunku i nie porzucił planów dalszych przełomów” – napisano.
Inne profile „miliblogerskie” informowały o starciach w miejscowości Demidowka, gdzie część ukraińskich żołnierzy miała zostać otoczona. Reuters nie był w stanie niezależnie potwierdzić tych informacji.
Z kolei w sąsiednim obwodzie kurskim Rosjanie odzyskali w piątek wieś Gogolewka. To jedna z ostatnich miejscowości, którą Ukraina nadal kontrolowała z ponad 100 zdobytych w sierpniu 2023 roku.
Ukraiński Sztab Generalny twierdzi, że ukraińskie wojsko odparło 18 rosyjskich ataków w tym regionie w ciągu wcześniejszej doby. Z kolei dane z ukraińskiego serwisu Deep State wskazują, że rosyjskie siły przejęły część, ale nie całość Gogolewki.
Emil Kastehelmi, analityk wojskowy z fińskiej Black Bird Group, powiedział w komnetarzu dla Reutera, że siły ukraińskie przebiły się przez pierwsze linie obrony i najprawdopodobniej wdarły się na 3-4 km w głąb Rosji. Jednak w jego ocenie jest mało prawdopodobne, aby mogły dokonać poważnego przełomu i zagrozić ważnym rosyjskim szlakom logistycznym lub miastom.
„Ukraińcy mogą teoretycznie przejąć kilka wiosek z obszaru przygranicznego, ale to nie oznacza przełomu (…)” – powiedział analityk.
Wcześniej w tym tygodniu informowaliśmy, że w obwodzie biełgorodzkim siły Ukrainy przeprowadzają kolejne ataki na strategiczne rosyjskie obiekty i stanowiska dowodzenia, mimo zapewnień Kremla, że ukraińskie działania zostały udaremnione.
Reuters / Kresy.pl




























