W Azerbejdżanie rozpoczął się w poniedziałek proces 16 osób pełniacych władzę w strukturach nieuznawanej Republiki Górskiego Karabachu, która przez niemal ćwierćwiecze opierała się władzy Baku.

Przed sądem stanęli między innymi byli prezydenci nieuznawanej ormiańskiej republiki: Araik Harutiunjan, Arkadij Gukasjan, Bako Sahakian, były minister spraw zagranicznych Dawid Babajan, przewodniczący parlamentu Dawid Iszchanian oraz premier Ruben Wardanjan. Oskarżeni są sądzeni pod zarzutami terroryzmu, zbrodni przeciwko ludzkości, zdrady stanu. Części z nim grozi kara dożywotniego więzienia, podkreślił portal Radia Wolna Europa.

Piętnastu oskarżonych jest sądzonych łącznie, natomiast sprawa Wardanjana prowadzona jest oddzielnie. Rozprawę, która odbyła się w specjalnie do tego celu przygotowanej sali sądowej, prowadzili trzej sędziowie z Sądu Wojskowego w Baku. Chociaż władze ogłosiły, że rozprawa jest jawna, na salę wpuszczono jedynie dziennikarzy azerbejdżańskich mediów państwowych.

Wardanjanowi zarzuca się finansowanie terroryzmu, przymusowe deportacje, tortury i nielegalne przekraczanie granic, a także inne przestępstwa – zarzuty te on i jego rodzina odrzucają. „Powtarzam, że jestem całkowicie niewinny, tak samo jak moi rodacy, i domagam się natychmiastowego zakończenia tej upolitycznionej sprawy przeciwko nam” – przekazał w oświadczeniu wydanym w przededniu rozprawy.

W swoim oświadczeniu Wardanjan stwierdził, że nie dano mu możliwości zapoznania się z pełnym tekstem oficjalnego aktu oskarżenia. Zażądał również jawnego procesu i połączenia swojej sprawy ze sprawą 15 innych oskarżonych. Prokuratorzy stwierdzili, że podsądny miał pełny dostęp do materiałów sprawy i przyznano mu prawo do obrony prawnej, możliwość korzystania z preferowanego przez niego języka oraz inne prawa proceduralne w trakcie śledztwa.

Na pierwszej rozprawie, która odbyła się 17 stycznia, sąd przydzielił oskarżonym wyznaczonych przez państwo prawników oraz tłumaczy biegle władających językiem azerskim i ormiańskim.

W trakcie postępowania przesłuchano także setki domniemanych ofiar, w tym krewnych osób, które zginęły w walkach o region. 

Ormianie i Azerbejdżanie są skonfliktowani od ponad wieku. Po walkach w czasie krótkotrwałej niepodległości ich państw w latach 1918-1920, konflikt rozgorzał na nowo o region Górskiego Karbachu – zamieszkany przez Ormian, ale przyporządkowany przez władze radzieckiego do Azerskiej SRR. Pod koniec lat 80 XX wieku Ormianie podjęli działania secesyjne. W latach 1990-1994 w krwawej wojnie Ormianie, przy wsparciu władz Armenii obronili swoją niezależność od Baku, jednak państwowość Republiki Górskiego Karabachu nie została uznana przez żadne państwo na świecie. Przez lata na granicy między obszarami kontrolowanymi przez tę republikę i władze w Baku trwał konflikt zbrojny niskiej intensywności.

Czytaj także: Etniczna mina pod Związkiem Radzieckim – źródła wojny w Górskim Karabachu

Górski Karabach utrzymywał ścisłe związki z Armenią, która wspierała go politycznie, militarnie i ekonomicznie. Były prezydent i premier Armenii Serż Sarkisjan wywodzi się Górskiego Karabachu, w czasie wojny o jego niezależność, w latach 1992-1993 był ministrem obrony nieuznawanej republiki. Podobną drogę przeszedł inny przywódca Górskiego Karabachu Robert Koczarjan, który był prezydentem Armenii przed Sarkisjanem, a obecnie jest jednym z liderów opozycji przeciwko Paszynianowi.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

27 września 2020 konflikt karabaski ponownie eskalował do postaci pełnowymiarowej wojny. Azerbejdżan rozbił w niej obronę Ormian. Interwencja Rosji sprawiła, że w nocy z 9 na 10 listopada 2020 roku Armenia przy mediacji zawarła porozumienie rozejmowe z Azerbejdżanem, które jest gwarantowane przez Moskwę. Oznaczało ono przekazanie część kontrolowanych przez nich terytoriów pod władzę Baku i rozbrojenie armii, którą zastąpić miały rosyjskie siły rozjemcze.

19 września 2023 oddziały Azerbejdżanu rozpoczęły kolejną ofensywę na Górski Karabach. Siły rozjemcze Rosjan nie interweniowały. Siły nieuznawanej republiki w praktyce poddały się już dzień potem. Wkrótce potem nastąpiło całkowite załamanie się struktur Republiki Górskiego Karabachu. 28 września tegoż roku dekret w sprawie samorozwiązania jej władz podpisał jej formalny przywódca, prezydent Samwel Szahramanian. Miała istnieć do 1 stycznia 2024 r.

Wraz z upadkiem republiki z regionu uciekła niemal cała ludność ormiańska.

rferl.org/kresy.pl

 

Tagi: , , , , ,
forma płatności