Chiny rezygnują z kupna rosyjskiej parzenicy, preferując import z krajów takich jak Kazachstan i Ukraina – donosi The Moscow Times. Wskutek tego w 2025 r. eksport rosyjskiego zboża może spaść o jedną trzecią, do 47-48 mln ton.
Mimo ogłoszenia w 2023 r. kontraktu między Moskwą a Pekinem na zakup rosyjskiej pszenicy o wartości 25 mld dolarów (ok. 101 mld zł), chiński rynek dalej pozostaje zamknięty na rosyjskie zboże.
Już w 2016 r. Władimir Putin ogłosił powstanie „korytarza zbożowego”, żeby zwiększyć eksport zboża do Chin. Moskwa liczyła, że projekt do 2028 r. osiągnie przepustowość 52 mln ton zboża rocznie – jednak Pekin woli kupować pszenice od Kazachstanu i Ukrainy, jednocześnie narzucając bariery polityczne na rosyjskie dostawy. W efekcie w 2025 r. rosyjski eksport zboża może spaść o jedną trzecią, do 47-48 mln ton.
„Chiny nie akceptują rosyjskiej pszenicy, a decyzja ta pochodzi z najwyższego szczebla politycznego” – oświadczył Zlochevsky, szef Rosyjskiego Związku Zbożowego – „Obecnie tylko niewielkie dostawy z regionów granicznych docierają do niektórych chińskich prowincji, podczas gdy eksport na pełną skalę pozostaje zablokowany”.
Według danych Ministerstwa Rolnictwa, w ubiegłym roku Rosja wyeksportowała 71,3 mln ton zboża, w tym 57,2 mln ton pszenicy. Największymi nabywcami pozostały Egipt, Arabia Saudyjska, Turcja i Bangladesz – wyliczył Zlochevsky.
Od początku pełnoeskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. szacunki wskazują, że Rosja ukradła od 4 do 6 milionów ton ukraińskiego zboża z okupowanych terytoriów. The Wall Street Journal poinformował we wrześniu 2024 r., że Rosja sprzedała skradzione zboże warte prawie 1 miliard dolarów.
Przeczytaj również: Trump nałoży 1 lutego cła na Kanadę, Meksyk i Chiny
Zobacz także: FT: UE debatuje nad wznowieniem zakupów rosyjskiego gazu
Kresy.pl/moscowtimes.ru































