Călin Georgescu ponownie wypowiedział się na temat „rumuńskich terytoriów na Ukrainie” i zaatakował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, którego nazwał „półdyktatorem”.
Jak poinformował w piątek portal Digi24, w programie Realitatea Plus Călin Georgescu powiedział, że „ma problem z postawą” prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i nazywa go „półdyktatorem”.
„Mam pełną empatię i szacunek dla narodu ukraińskiego. Otworzyliśmy granice i drzwi naszych domów dla naszych sąsiadów. Ale mam problem z korupcją i fałszywym nastawieniem polityków, w tym tych w Kijowie. Tak, to prawda. Chciałbym zapytać ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ile przypadków korupcji wśród wysoko postawionych było na Ukrainie od początku wojny? Ile europejskich pieniędzy zostało przez nich ukradzionych poprzez europejską i pośrednio rumuńską próbę pomocy Ukrainie? Mam również problem z półdyktatorami, którzy stawiają własne interesy i interesy grupy, którą reprezentują, ponad interesy narodowe. Dlatego pytam: dlaczego pan Zełenski, podobnie jak pan Iohannis, nie pozwala na wolne wybory? Ile rodzin wysłało swoje dzieci, aby walczyły w piekle na polu bitwy na Ukrainie i nigdy nie wróciły? Ile razy pan Zełenski prosił o dialog, zanim poprosił o broń? Nigdy. Więc tak, przyznaję, mam problem z jego nastawieniem” – mówił.
Georgescu przedstawił także wyjaśnienia dotyczące jego oświadczenia w środę wieczorem, zgodnie z którym „Ukraina jest państwem wymyślonym”. Jednocześnie nalega, że winowajcami wojny zainicjowanej przez Rosję są politycy w Kijowie.
„Fakt, że Ukraina jest państwem ustanowionym z woli wielkich mocarstw, jest faktem historycznym. Nie należy tego uważać za tendencyjne lub zniesławiające oświadczenie. Nawet Niemcy odnowiły się w 1989 r. wraz z upadkiem muru, więc oświadczenie to nie powinno być traktowane jako zniewaga, ale jako historyczna prawda, którą należy wziąć pod uwagę. To, co wielkie mocarstwa postanowiły, mają również władzę rozwiązać. Polityka Kijowa nie wydaje się pomagać w tym procesie, wręcz przeciwnie, jedynie rozpala konflikt, który wysłał miliony Ukraińców za granice i kilka milionów innych w szlachetną, ale jednocześnie niesprawiedliwą walkę” – powiedział.
Minister Spraw Zagranicznych Ukrainy, cytowany w czwartek przez Ukraińską Prawdę, podkreślił, że wypowiedzi Georgescu, które kwestionują integralność terytorialną Ukrainy, są przejawem skrajnego braku szacunku dla kraju i narodu ukraińskiego.
MSZ Ukrainy uważa takie wypowiedzi za kategorycznie niedopuszczalne. Ministerstwo potępiło „rewizjonistyczne wypowiedzi lub działania, które naruszają suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy, są sprzeczne z normami międzynarodowymi, Kartą Narodów Zjednoczonych, a także podstawowymi wartościami demokratycznymi”.
„Na tle takich wypowiedzi próby Călina Georgescu, aby przedstawić się jako „niezależny” polityk, wydają się absurdalne: głoszone przez niego tezy są całkowicie identyczne z tezami rosyjskiej propagandy, co wskazuje na całkowitą zależność od panów w Moskwie” – podkreśliło MSZ.
Pomimo tych wypowiedzi Ukraina jest przekonana, że w interesie Rumunii i narodu rumuńskiego leży osiągnięcie wszechstronnego, sprawiedliwego i trwałego pokoju na Ukrainie, rozwój obu państw w pokoju, bezpieczeństwie i dobrobycie.
Kresy.pl/Digi24































