Informację o rozpoczęciu lekcji języka chińskiego w białoruskich szkołach podał tamtejszy minister edukacji Ihar Karpienka.

Ihar Karpienka oświadczył: Od następnego roku szkolnego nauka chińskiego zostanie rozszerzona i proces będzie kontynuowany. Minister nie podał jednak więcej szczegółów na ten temat.



To warunek realizacji dużych projektów społeczno-ekonomicznych i inwestycyjnych, wśród których szczególnie wyróżnia się Chińsko-Białoruski Park Przemysłowy „Biały kamień” – powiedział białoruski minister podczas spotkania z rektorem Hefejskiego Uniwersytetu Technicznego Lian-Lianem.

CZYTAJ TAKŻE: Chińskie marzenie Łukaszenki

Minister wskazał, że na Białorusi działalność prowadzą już takie duże chińskie firmy jak Huawei, ZTE, a także przedsiębiorstwa budowlane. Wszystko to świadczy jak ważne jest rozpoczęcie nauki języka chińskiego przez obywateli naszego kraju w celu realizacji umów zawieranych na najwyższym szczeblu – oświadczył Karpienka.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Chińska delegacja odwiedziła placówki oświatowe w Mińsku, w tym m.in. Białoruski Uniwersytet Państwowy. Uczestnicy spotkania omówiły różne możliwości pogłębienie współpracy.

Chińczycy potwierdzili również swoje zainteresowanie w przyjęciu specjalistów mających uczyć języka rosyjskiego w Chinach. Według białoruskiej agencji „Bełta” obie strony na spotkaniu miały podkreślić dynamiczny rozwój wzajemnych relacji pomiędzy Białorusią i Chinami. Stwierdzono również, że wspólne projekty w zakresie edukacji mają pomóc w utrzymaniu tego trendu.

kresy.pl / polsatnews.pl / belta.by

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz