Czas na rewolucyjną, proukraińską politykę imigracyjną. Warto otworzyć na Ukraińców nie tylko plantacje truskawek, ale uczelnie, zarządy firm, a nawet armię – pisze na łamach „Rzeczpospolitej” jej były wicenaczelny, Andrzej Talaga.

Publicysta „Rzeczpospolitej” i były zastępca redaktora naczelnego tego dziennika Andrzej Talaga w tekście „Ukraińcu! Witamy serdecznie” twierdzi, że Polska musi prowadzić konsekwentną politykę wobec cudzoziemców – przede wszystkim Ukraińców. Przypomina, że od niedzieli mogą oni wjeżdżać do Polski i innych krajów UE bez wiz.

– Zaczyna się walka konkurencyjna o to, kto ich skuteczniej przyciągnie – pisze Talaga. Podkreśla, że „warto, bo ciężko pracują, nie wyłudzają zasiłków, nie sprawiają kłopotów, nie tworzą gett”.

– Czas na rewolucyjną, wręcz proukraińską politykę imigracyjną. Warto otworzyć na Ukraińców nie tylko plantacje truskawek, ale uczelnie, zarządy firm, a nawet armię – przekonuje były wice naczelny „Rz”. Jego obawy wzbudza możliwość, że duże kraje unijne ściągną do siebie większość wyjeżdżających do pracy Ukraińców. Zaznacza, że mogą oni decydować się tam na pracę na czarno. Tym bardziej, że według polskich danych, z 1,4 mln Ukraińców przebywających w Polsce, szacunkowo ok. 670 tys. pracuje nielegalnie.

PRZECZYTAJ: UKRAIŃSKIE ZAGROŻENIE – ŹRÓDŁA I SKUTKI IMIGRACJI ZAROBKOWEJ

W polecanym przez „Rzeczpospolitą” tekście, Talaga podkreśla, że Polska może być dla Ukraińców atrakcyjniejsza np. od Niemiec poprzez „bliskość geograficzną i kulturową”. Podkreśla, że „język nie jest barierą komunikacyjną”, a polski styl życia, jego zdaniem, nie różni się od tego na Ukrainie. Zaznacza też, że Polacy są przychylnie nastawieni do imigrantów z Ukrainy.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Wesprzyj nas.

Talaga postuluje radykalne wsparcie ukraińskiej imigracji „konsekwentną polityką imigracyjną – po to, „by przełożyły się na utrzymanie, a nawet zwiększenie ukraińskiej migracji do Polski w obliczu konkurencji ze strony bogatszych państw UE”. Jego zdaniem należy uprościć dla Ukraińców procedury otrzymania karty stałego pobytu, a następnie obywatelstwa. Według Talagi, Ukraińcy powinni otrzymywać taką możliwość „nie później niż pięć lat po przyjeździe”.

Przypomnijmy, że ostatnio w analogicznym tonie wypowiadał się wiceminister Jarosław Gowin:

– Jeżeli chcemy zatrzymać tutaj naszych ukraińskich pracowników, ale także młodych naukowców, to powinniśmy otworzyć dla nich drogę do stosunkowo szybkiego uzyskiwania obywatelstwa polskiego. Jeżeli Polacy w Wielkiej Brytanii mogą uzyskiwać obywatelstwo po pięciu latach pobytu na terenie wysp brytyjskich, to wydaje mi się, że analogiczne rozwiązanie powinniśmy wprowadzić w Polsce w odniesieniu do Ukraińców.

Przeczytaj: GOWIN: POLSKĘ NALEŻY OTWORZYĆ DLA UKRAIŃCÓW

Należy zaznaczyć, że Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, czołowego lobbysty na rzecz ściągania do Polski pracowników z Ukrainy, w swoich zasadniczych postulatach chciał dać wszystkim pracującym obecnie w naszym kraju Ukraińcom prawo stałego pobytu – ale z wydłużona do 15 lat możliwością starania się o polskie obywatelstwo. Sam Kaźmierczak również wzywa do podjęcia pilnych działań na rzecz zatrzymania Ukraińców w Polsce.

Talaga opowiada się też za system państwowych stypendiów dla ukraińskich studentów i zniesieniem dla nich opłat za studia. – Gdyby po pięciu latach nauki młody Ukrainiec opuszczał uczelnię jako polski obywatel, byłoby bardzo prawdopodobne, że u nas zostanie. Można go do tego zresztą zmotywować, wprowadzając nakaz pracy w Polsce przez kilka lat, jako rekompensatę za koszty wykształcenia – pisze publicysta.

Na łamach „Rz” Talaga postuluje też otwarcie polskiej armii na Ukraińców, obiecując im szybsze uzyskanie polskiego obywatelstwa. Twierdzi, że „ze znakomitym skutkiem” robią tak Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi:

– Pożądane byłoby także umożliwienie obywatelom Ukrainy służby zawodowej w wojsku, w zamian za przyspieszone przyznanie obywatelstwa. (…)  Nowy obywatel – żołnierz to zupełnie inna kategoria niż imigrant ekonomiczny.

Talaga odwołuje się również do argumentu, wedle którego imigranci z Ukrainy są konieczni do uzupełnienia polskiej luki demograficznej i dla gospodarczego rozwoju Polski.

– Nie ma co się zastanawiać, zegar bije – podsumowuje publicysta, który jako dyrektor ds. strategii Warsaw Enterprise Institute, doradza firmom zbrojeniowym. Sama „Rzeczpospolita” zajmuje w kwestii ukraińskiej imigracji zdecydowane, proimigracyjne stanowisko. Kilka miesięcy temu w specjalnym artykule napisał o tym wprost redaktor naczelny tego dziennika, Bogusław Chrabota.

PRZECZYTAJ: Dr Cezary Mech dla Kresów.pl: Ukraińcy obniżają Polakom wynagrodzenia i zmuszają ich do emigracji

Z kolei wcześniej Talaga, również na łamach „Rzeczypospolitej” twierdził, że Rosja może sprowokować spór terytorialny w województwie warmińsko-mazurskim. Na rzecz takiego scenariusza miałby świadczyć los anektowanego przez Rosję Krymu.

„Otworzyć Polskę na Ukraińców”

Jak informowaliśmy, niedawno wicepremier Jarosław Gowin publicznie podkreślał, że POLSKĘ NALEŻY OTWORZYĆ DLA UKRAIŃCÓW.  Jego zdaniem, Polska powinna otworzyć się na imigrantów ze Wschodu, włącznie z ułatwianiem im otrzymania polskiego obywatelstwa, nie powinna natomiast przyjmować imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.

CZYTAJ TAKŻE: Ukrainizacja polskiego rynku pracy jest nieunikniona? „Jesteśmy nakierowywani na gospodarczą zapaść”

Podczas wizyty w województwie kujawsko-pomorskim spotkał się m.in. z przedsiębiorcami. Według Polskiego Radia PiK biznesmeni skarżyli się Gowinowi na brak rąk do pracy. Wicepremier odpowiedział im, że receptą na ten mankament powinno być szersze otworzenie się Polski na Ukraińców:
Moim zdaniem potrzebna jest bardzo odważna decyzja, żeby nie tylko otworzyć polski rynek pracy dla Ukraińców, ale żeby w ogóle Polskę otworzyć dla Ukraińców i żeby otworzyć perspektywy przyznawania obywatelstwa polskiego.

Przypomnijmy, że kilka dni temu wicepremier Gowin opowiedział się przeciwko ewentualnej ustawie zabraniającej gloryfikacji OUN-UPA i zaprzeczania dokonanemu przez te organizacje ludobójstwa uważając, że „spory o historię z Ukraińcami powinniśmy odłożyć na inne okoliczności”.

Tymczasem rząd Czech prowadzi świadomą politykę ograniczania napływu gastarbeiterów ze Wschodu po to, aby podnieść poziom płac, szczególnie na stanowiskach najgorzej płatnych. Powstrzymuje napływ tanich pracowników ze Wschodu, aby płace mogły wzrosnąć.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

CZYTAJ TAKŻE: NBP: napływ pracowników z Ukrainy hamuje wzrost płac w Polsce

Jak informowaliśmy, pracownicy z Ukrainy są w Polsce atrakcyjni nie przez wyższe wykształcenie, ale przez niższe oczekiwania płacowe. Ukraińcy są chętnie zatrudniani przez polskich pracodawców głównie do prac fizycznych, najczęściej na budowach, ponieważ ich oczekiwania płacowe są niższe niż w przypadku Polaków, na co zwracają uwagę m.in. media na Ukrainie.

Rp.pl / Kresy.pl



9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Czas_przebudzenia :

      @Monroe
      „niedostępna wiedza”, to plan wyznawców zła zniszczenia kultury europejskiej wyrosłej z chrześcijaństwa. Protokoły mędrców syjonu ujawnione zostały kilka lat przed pierwszą wojną światową. Co ciekawe, to inteligencja rosyjska wyśmiewała koncepcje władzy masonów. Jednak po 1917 roku ta inteligencja rosyjska zaczęła znikać, mordowana i zamęczana milionami. Marksiści w Rosji Sowieckiej pierwszą ustawę jaką wprowadzili, to była penalizacja „antysemityzmu”.

      Niszczenie naszej cywilizacji dzieje na naszych oczach. Tu już nie potrzeba naświetlania zdarzeń dla mądrych ludzi. Dlatego obserwujemy wzmożone działania złego, który poprzez swoje marionetki próbuje wtłoczyć nas w najgorsze układy polityczne. Zło staje się aż nadto aktywne, a marionetki zła dostają zapewne coraz silniejszy strumień srebrników za swe zaprzaństwo.

      Tradycyjną karą za zdradę było wieszanie kanalii, sprzedawczyków.

  1. U.D :

    Calkiem dobra inicjatywa, ale po powrocie wschodnich rubiezy do Macierzy. Bo przeciez wiekszosc tam mieszkajacych ma przodkow z polskim obywatelstwem.

    A tak jak jest obecnie, jak oni to sobie wyobrazaja? Uzywaja oderwanego przez Stalina od Polski 1/3 terytorium, bo chcieli miec swoje panstwo, a teraz przyjezdzaja do tych „niedobrych Lachow”? I potem co?, zasiedla Polske i beda twierdzic, ze to „odwiecznie etniczne ukrainskie ziemie”? A jak terytoria wroca, to obywatele od razu nabeda obywatelstwo i mozliwosc przesiedlania sie w kraju.

    A dla milosnikow Bandery skansen za Zbruczem utworzyc. Z wysokim murem.

  2. greg :

    Najgorzej gdy kompletny ignorant i historyczna ameba wypowiada się w sprawie, o której nie ma zielonego pojęcia i powiela historyczne błędy, które polskie (nie)rządy stale wobec ukraińskiego tzw. INTEGRALNEGO nacjonalizmu – czyli w praktyce – bandero-nazizmu popełniały. A z powodu „radosnej działalności” takich nieodpowiedzialnych ameb i matołów, obrywali i byli w okrutny sposób mordowani bogu ducha winni obywatele. Takie tępe na wiedzę i doświadczenie historycznę, niezdolne do wyciągania wniosków matoły, zawsze, albo robili między Polakami i Ukraińcami jeszcze większy bajzel i nieporozumienia, albo w swej pysze, niesłuchaniu miejscowych Kresowian i głupocie, ginęli rozrywani przez swych „sprzymierzeńców i partnerów” banderowskich rezunów końmi lub przerżnięci piła.

  3. greg :

    Tylko dla takich ameb jest tajemnicą, że to stojąca na skraju bankructwa, żebracza, zbanderyzowana już w 90% Ukraina, mimo tego, snuje szalone rojenia o staniu się lokalnym mocarstwem (również atomowym) i zdominowaniu i przyłączeniu, rządzonej przez wybieranych w negatywnej selekcji „pożytecznych idiotów” Polski, do siebie. Ameby chcą jej to jak najbardziej ułatwić.

  4. WojewodaMichal
    WojewodaMichal :

    http://www.rp.pl/Rzecz-o-polityce/304189906-Przyjmujmy-Ukraincow–to-przybysze-niemal-doskonali.html#ap-2 Czy aby o tym wspominają kresy.pl?? W zasadzie trudno oprzeć mi się wrażeniu od co najmniej roku, że ten portal kresy.pl czy już kresy.ru – manipuluję opinią publiczną wg kacapskich standardów… I o ile – jeśli już – sam jestem za bardzo ograniczonym przyjmowaniem ludzi ze wschodu do pracy w Polsce – to jednak jest to doskonały przykład jak może działać tzw miękkie oddziaływanie POLSKI [wystarczy posłuchać co Rosjanie, Białorusini, czy Ukraińcy mówią o Polsce]. Poza tym czemu nikt wyraźnie nie powie „TO SĄ WIZY TURYSTYCZNE – BEZ MOŻLIWOŚCI LEGALNEJ PRACY!!!. Oczywiście należy uznać uon/upa za organizacje zbrodnicze i penalizować ich pochwałę – ale Ukraińcy ze środkowej i Wschodniej Ukrainy raczej mają podobne zdanie o tym do Polskiego. Co więcej od ok. miesiąca mają być raportowane do Wawy dane o zatrudnieniu obcokrajowców – do tego każde prawo można zmienić w ciągu bardzo krótkiego czasu i w przypadku „fikania ukraińców” można im odesłać np 500 000 ludzi spowrotem, z hasłem, że „Polacy chcą dobrze, ale władze Ukrainy są złe – dlatego musimy deportować Ukraińców z powrotem” – to może być argument 10x skuteczniejszy niż wojskowy. ITP ITD Pozdrawiam wściekłych kacapów 🙂

  5. greg :

    Już jest ich aż prawie 2 mln, tzn. o co najmniej milion za dużo i … wystarczy. Gdy będą się za bardzo szarogęsić, to wydalić najpierw milion, a potem drugi. A temu oszołomowi zrobić okłady z tej lagi na tępą łepetynę. Na głowę mu to już raczej nie pomoże, ale chociaż bzdur plutł nie będzie.