Powstała internetowa lista „ukraińskich pasożytów”

W sieci pojawiła się strona internetowa CentrParazyt (Centrum Pasożyt), na której każdy internauta może zgłaszać osoby, które w jego opinii szkodzą Ukrainie.

Strona przedstawia siebie jako „niezależną niepaństwową organizację śledzącą przejawy przestępstw, populizmu i kłamstwa urzędników, którzy w różny sposób działają przeciw Ukrainie i ukraińskimu narodowi.” Jednakże nie tylko funkcjonariusze publiczni mogą trafić na czarną listę. CentrParazyt utrzymuje, że bierze także pod lupę dziennikarzy jako „czwartą władzę”.



Logo strony przedstawia świętego Jerzego przebijającego lancą smoka. Na końcu lancy powiewa czerwono-czarna banderowska flaga. Jeśli wierzyć informacji na stronie, została ona założona przez „ukraińskich patriotów: dziennikarzy, blogerów, działaczy społecznych, weteranów ATO i nieobojętnych obywateli”. Jednak, jak podaje Kyiv Post, strona jest zarejestrowana w amerykańskim stanie Arizona.

Strona pojawiła się w czerwcu br. i znajduje się na niej już ponad 40 ukraińskich polityków, dziennikarzy a nawet działaczy obrony praw człowieka. Na liście znajdują się także tacy rosyjscy politycy jak Władimir Putin czy Aleksiej Nawalny.

Jak zauważa Kyiv Post, kryteria kwalifikowania na listę „pasożytów Ukrainy” są luźne. Można się na nią dostać nawet za polubienie niewłaściwego postu na Facebooku, cytowanie rosyjskich polityków, bycie populistą lub krytykę ukraińskiego prezydenta Poroszenki. Na przykład ukraiński polityk Anatolij Grycenko został wpisany na listę jako „zdrajca, który śmiał krytykować naczelnego wodza w trakcie wojny”. „Pasożytami” są także potencjalni rywale Poroszenki podczas przyszłych wyborów prezydenckich – Julia Tymoszenko, Ołeh Laszko i inni. Według ekspertów, z którymi rozmawiał Kyiv Post, strona sprawia wrażenie nowoczesnego narzędzia piarowego mającego służyć do oczerniania przeciwników politycznych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dziennikarze Kyiv Post z anonimowego konta zgłosili na stronie nominacje Petra Poroszenki, doradcy ministwa spraw wewnętrznych Antona Heraszczenki i polityka Bloku Opozycyjnego Jurija Bojki. Jako przewiny ukraińskiego prezydenta podano ukrycie przez niego części majątku w deklaracji majątkowej (sprawa ujawniona w aferze Panama Papers) i niezgodne z prawem prowadzenie działalności biznesowej podczas piastowania urzędu prezydenta. CentrParazyt odmówił jednak wpisania Poroszenki na czarną listę twierdząc, że ataki na niego to próba zdestabilizowania społeczeństwa i sabotowanie międzynarodowego wizerunku Ukrainy. Na listę nie wpisano także Heraszczenki, zgodzono się natomiast z nominacją Bojki.

Do tej pory na liście „pasożytów” nie ma Polaków.

Przypomnijmy, że w ukraińskim internecie działa już podobna strona pod nazwą Centrum Myrotworec, nieformalnie powiązana z ukraińskim MSW. O Myrotworcu zrobiło się głośno wiosną 2015 roku, gdy wyszło na jaw, że na swojej liście wrogów Ukrainy opublikowano tam szczegółowe dane znanego opozycyjnego dziennikarza Ołesia Buzyny, a także polityka byłej Partii Regionów i krytyka EuroMajdanu, Olega Kałasznikowa. Obaj zostali zamordowani wkrótce po tym, jak ich zdjęcia, numery telefonów i adresy pojawiły się w sieci.

Kresy.pl / Kyiv Post / parazyt.center

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. budulaj :

    jestem zdecydowanie krytyczny względem obecnych władz ukrainy, które to uzyskały władze w wyniku przewrotu majdanowego, Poroszenko jest uzurpatorem, należy mu się Trybunał Stanu, pozostałych banderowców z prawgo sektora na dożywocie za uniemożliwienie rozwoju kraju, oraz wysługiwanie się obcemu mocarstwu /czytaj USA/, korupcję i totalne oszukiwanie narodu, do totalnej imigracji zarobkowej do RF i Polski, oraz faszyzacji kraju /wszelkie bataliony typu Azow itp/, normalni ludzie boją sie ich, a chcieliby spokojnie żyć i pracować, rusofobia rozętana przez potomków UPA OUN finansowana przez organizacje Sorosa i kanadyjskich UP-owców doprowadzi do fizycznej likwidacji niby państwa niby ukraińskiego /twór sztuczny/ … a jednak mogło być dobrze, gdyby nie interwencja us-manów